Właściciele restauracji "Wesołe Gary" z Nowej Huty postanowili mimo lockdownu otworzyć lokal. "Nie mamy już nic do stracenia, musimy walczyć" - napisali na swoim profilu na FACEBOOK-u. Od kilku dni działa też jedna z restauracji na Ruczaju.
Reklama
"Już od 13 stycznia 2021 Wesołe Gary otwierają się dla Was z zachowaniem reżimu sanitarnego. ( My również nie cierpimy tego stwierdzenia ) Przez cały ten okres trwania pandemii dostaliśmy od rządzących zaledwie 5000 zł wsparcia, kwota ta nie pokrywa nawet jednego etatu, nie mówiąc już o zobowiązaniach i kosztach stałych. Uważamy, że to żart z Nas i naszej ekipy, a nie wsparcie dla przedsiębiorców które tak dumnie jest ogłaszane w mediach" - tak wyjaśniają swój krok.
"W tym momencie brnąc w paszczę lwa nie mamy już nic do stracenia, musimy walczyć. Jeśli nie, stracimy nasz ukochany lokal i prace. Staraliśmy się przez ten cały czas utrzymać Naszą ekipę jak i całą restaurację, lecz już nas nie stać, aby dokładać tydzień w tydzień oszczędności naszego życia - co mieliśmy już daliśmy, dłużej nie wytrzymamy. Z każdej strony mamy zobowiązania które narastają. Liczymy na zrozumienie i przede wszystkim Wasze wsparcie" - apelują.
Skorzystanie z lokalu będzie mozliwe wyłącznie na podstawie wcześniejszej rezerwacji.
ZOBACZ TAKŻE: Poszliśmy do otwartej mimo zakazu restauracji. Właścicielka wyprosiła policję
Reklama
Właściele restauracji są świadomi konsekwencji. Stoją jednak na stanowisku, że gastronomię zamknięto na podstawie rozporządzenia, a nie ustawy, a rozporządzeniem nie można zakazać prowadzenia działalności, a jedynie ją ograniczyć.
Dlatego też będą prowadzić działalność w ograniczonym zakresie, stosując zasady reżimu sanitarnego. Będą środki do dezynfekcji, odległość między stolikami, mniejsza liczba gości na sali, ale też zakaz poruszania się klientów po lokalu.
Reklama
Od kilku dni czynna jest też restauracja na Ruczaju – Tesone.