Są takie miejsca, które już od progu ustawiają nastrój całego spotkania przy stole. Bona Restaurant & Bar zdecydowanie do nich należy. Mieszcząca się w pięknie odnowionej krakowskiej kamienicy, w której działa także butikowy hotel, restauracja przyciąga włoską elegancją, ale bez zbędnego dystansu. To fine dining w wydaniu, które zaprasza. Z oferty tego miejsca skorzystaliśmy podczas RestaurantWeek®.
Reklama
Wybraliśmy się tam w cztery osoby. Dwa kulinarne światy przy jednym stole: my, wegetarianie, i nasi przyjaciele - miłośnicy mięsa. Na szczęście formuła RestaurantWeek od lat sprzyja takim spotkaniom. Dwa równoległe menu, mięsne i bezmięsne, pozwalają każdemu znaleźć coś dla siebie, bez kompromisów.
Już przystawki pokazały, że będzie to popołudnie dopracowane w każdym detalu. W menu mięsnym pojawiła się delikatna terina z kaczki z żelem porto i chrupiącymi akcentami. Elegancka, zbalansowana i bardzo „restaurantweekowa” w najlepszym znaczeniu tego słowa. W wersji roślinnej był tatar z awokado z wakame i ricottą: świeży, kremowy, z subtelną nutą trufli.
Dania główne tylko podkręciły tempo tej kulinarnej opowieści. Soczysta polędwica wołowa sous vide z truflowymi ziemniakami i aromatycznym sosem estragonowo- maślanym była dokładnie tym, czego można oczekiwać od klasyki w nowoczesnym wydaniu. Z kolei kremowe risotto z porcini, podane z kalafiorem confit i beurre blanc z kaparami, zachwycało głębią smaku i idealną teksturą.

Deser to była lekkośc i finezja. Sorbet z zielonego jabłka z ananasowym carpaccio i rokitnikiem był orzeźwiający, a mus z białej czekolady z malinowym coulis i chrupiącą praliną - przyjemnym ukłonem w stronę klasycznych słodkości w nowoczesnej formie.
Bona Restaurant & Bar określa swoją kuchnię jako „ekskluzywną podróż do włoskich smaków” i trudno się z tym nie zgodzić. Inspiracje śródziemnomorskie są tu wyraźne, ale podane w sposób elegancki, współczesny i bardzo estetyczny. Każdy talerz wygląda jak małe dzieło sztuki, a całość doświadczenia spina spójna, dopracowana atmosfera.

Obsługa – młoda, ale doświadczona już w kelnerskim fachu osoba - sprawnie podawała dania, prezentując ich zawartość.
Foodie Season w pełni
Wiosna w Krakowie naprawdę pachnie nowalijkami i... rezerwacjami. Tegoroczna edycja RestaurantWeek odbywa się pod hasłem Foodie Season – #GoFoodies! i potrwa do 22 kwietnia 2026 roku. To idealny moment, żeby potraktować wyjście do restauracji nie tylko jako kolację, ale jako plan na wieczór, spotkanie i małe odkrycie. Nie bez powodu to dziś największe wydarzenie restauracyjne w Polsce – ponad 2,5 miliona zarezerwowanych menu mówi samo za siebie. W tej edycji do wyboru jest ponad 400 restauracji w 13 miastach, z czego aż 53 w Krakowie. Wśród nich zarówno dobrze znane adresy, jak i miejsca, które dopiero czekają na odkrycie.
Festiwal to też przyjemny dylemat wyboru – od kuchni włoskiej, przez azjatycką, po klasyczne steakhousy i koncepty roślinne. Trzydaniowe, autorskie menu tworzone specjalnie na tę okazję pozwalają zajrzeć do restauracyjnych kuchni z zupełnie nowej perspektywy. Ale Foodie Season to coś więcej niż jedzenie. To rozmowy przy stole, spontaniczne decyzje o kolejnych rezerwacjach, zdjęcia wysyłane znajomym i to charakterystyczne „musisz tu iść”. To styl życia, który na chwilę przejmuje kalendarz.
Nasza wizyta w Bona Restaurant & Bar tylko nas w tym utwierdziła. Jeśli więc szukacie miejsca na elegancki, ale wciąż swobodny wieczór, to zdecydowanie jeden z adresów, które warto wpisać na swoją festiwalową listę.














