KRZYSZTOF PIASECKI

Zakopane: tu zapaliłem pierwszego papierosa, tu pierwszy raz bawiliśmy się w doktora

opublikowano: 26 KWIETNIA 2024, 20:11autor: Krzysztof Piasecki
Zakopane: tu zapaliłem pierwszego papierosa, tu pierwszy raz bawiliśmy się w doktora

Jesteśmy w Zakopanem. Nie byłem tu od lat. Poszliśmy nawet na Krupówki. Szukaliśmy sztucznego niedźwiedzia. Chodzi o takiego niedźwiedzia, który nie jest tym prawdziwym. Jest, co tu kryć, wyciągaczem pieniędzy.

Reklama

Czytałem o tym w gazetach. Pojawił się sztuczny niedźwiedź. „Sztuczny”, bo nie ten właściwy. Każe on sobie płacić za zdjęcia z nim. Myślę, że krakowianie przeczytali notatkę o nim i w ten sposób powstał „sztuczny lajkonik”.

Nie przemawia do ludzi odwiedzających Kraków, że Lajkonik pojawia się tylko w jeden dzień. W pierwszy czwartek po święcie Bożego Ciała. No, ale co mają oglądać turyści którzy przyjeżdżają w inny dzień do naszego miasta? Być w Krakowie i nie widzieć Lajkonika? Nie może być. To tak jak być w Neapolu i nie umrzeć…

Chodzimy po Zakopanem. Mimo tego, że jestem z Wrocławia całe dzieciństwo spędzaliśmy z siostrą w Zakopanem. Całe, to znaczy, wakacje.

Przewozili nas tu rodzice do cioci. Ciocia była ceprem. Znalazła się tu z powodu gruźlicy. Tak się ją wtedy leczyło. Okolicznym góralom pomagała pisać podania i załatwiać urzędowe sprawy. Opowiadała jak kiedyś szła Krupówkami (tutejsza główna ulica) i zobaczyła siedzącego w ekskluzywnym amerykańskim samochodzie jednego z przewodników tatrzańskich. Zobaczył ją i mówi „Wis Danka (cioci imię) mój stary zawsze gadał mi, że z ciebie Józek to będzie albo wielkie gówno (niezbyt wybredne określenie ludzkiego ekskrementu) albo wielki pon i wis  sprawdziło się”.

Wakacje w Zakopanem to, kiedy zastanawiam się teraz, były najmilszym wspomnieniem z czasów szkolnych. Tu zapaliłem pierwszego papierosa, tu pierwszy raz bawiliśmy się w doktora (popularna zabawa dzieci mająca na celu uzmysłowienie dzieciom różnice pomiędzy płciami) i tu zbudowaliśmy w lesie pierwszy szałas… Chwała za to mojej cioci. Ciocia nauczyła nas chodzić po górach. Szliśmy, pamiętam, na halę Gąsienicową. W końcu doszliśmy. Ciocia na to: „ no to teraz idziemy nad staw Gąsienicowy”. My: „ciociu jest gorąco i mamy jeszcze iść?”. Ja:- „ a co to jest staw Gąsienicowy?”. Ciocia : „ No takie jeziorko”. My: „ A wolno tam się kąpać?”. „ Oczywiście” odpowiedziała ciocia. „To chodźmy” zdecydowaliśmy. Doszliśmy. „Wolno tu się kąpać? Przecież to teren Parku Narodowego” spytałem.  „Oczywiście” odpowiedziała ciocia.

Rozebraliśmy się i pobiegliśmy w kierunku stawu. Po włożeniu nogi wyskoczyliśmy jak poparzeni. Woda miała temperaturę około siedem stopni! Mądra ciocia wiedziała jak nas zachęcić do dalszego marszu.

Reklama

Jeszcze przypomniałem sobie jedną opowieść związaną z naszym pobytem w Zakopanem. Do cioci przychodził jej sąsiad, któremu ciocia pomagała pisać podania. Sąsiad nazwał się, o ile dobrze pamiętam, Józiu Krupowski. No i przyszedł podczas naszego pobytu w Zakopanem. Siadł przy stole. A na stole leżały dwie brzoskwinie. Jedna mojej siostry, druga moja. Usłyszeliśmy głos cioci „Dzieci poczęstujcie Józia brzoskwiniami”. No i klops. Zje albo moją, albo siostry. Długośmy się ociągali z propozycją. W końcu któreś z nas powiedziało: „Józiu, może Józiu poczęstuje się brzoskwinią”. Na to Józiu odpowiedział: „ ja to tego nie lubię , to tak jakby człowiek myszę jadł”.

Zawsze kiedy tu jestem wspominam moją ciocię. Żona poszła w kierunku doliny Białego i wróciła oburzona: „Czy ty wiesz , że u wylotu doliny ktoś postawił apartamentowiec?”. Później dowiedzieliśmy się, że nie kończą go od dwóch lat. Widać ktoś inwestycję zablokował.

I jeszcze jedna sprawa. Usłyszeliśmy wywiad z nowym ( niepisowskim!) burmistrzem Zakopanego. I żona z właściwą sobie dbałością o zabytki stwierdziła : „ ja bym go spytała czy są jakieś pieniądze na renowację walących się chałup góralskich’.

No cóż. Walą się stare chałupy. Ale żeby aż szukać pieniędzy na ich renowację? Bez przesady. Zakopane ma być nowoczesne. Nieprawda? 

Galeria: Zakopiański kicz, fot. Marek Lasyk (id: 1752)

         

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności