W OPINII

Krzysztof Piasecki: dlaczego wirus lubi tylko nasze wesela?

opublikowano: 28 SIERPNIA 2020, 16:20autor: Krzysztof Piasecki
Krzysztof Piasecki: dlaczego wirus lubi tylko nasze wesela?

W czasie pandemii okazało się, że ograniczona jest liczba rozrywek. Mało tego imprezy rozrywkowe, kiedyś niezaprzeczalnie rozrywkowe, mogą być źródłem zakażeń. Do takich należą wesela. Kiedyś po weselu czekało się tylko, czy nikt nie zjadł salmonelli. Ale przecież nie dwa tygodnie!

Reklama

Dziś… sam wiesz czytelniku. Można usłyszeć: „Wiesz, jakie u nas były poprawiny? Człowieku! Dwa tygodnie! Wszyscy w jednym hotelu! Ale czad!. Byłeś kiedyś na takim weselu?”. W różnych częściach kraju z koronawirusem jest różnie. W Małopolsce rozkwita, ale są miejsca, gdzie sytuacja się uspokaja. W takiej Gołdapi wirusa nie ma w ogóle. Nie wiem, czy słusznie podali tę informację dumni mieszkańcy. Zaraz może się u nich zaroić od przybyszów. A w krakowskich gazetach ukażą się reklamy: „Wesele w Gołdapi dla mieszkańców Małopolski urządzi firma weselna Krakstopcovid 19”.

Za bardzo się przytulamy?

Nie wiem, czy w innych częściach kraju nie biorą ślubów, czy nie urządzają wesel, czy też Małopolanie tańczą bliżej siebie. Może chodzi o Krakowiaka? W każdym razie u nas przybywa zakażeń związanych z przyjęciami weselnymi. I nie chodzi o śluby, tylko o wesela. A wesele jest manifestacją radości z faktu, że dwoje ludzi postanowiło się ze sobą związać. No i żeby się zwróciło. I żeby coś jeszcze zostało. Czyli bierz ślub, ale się nie ciesz. To mi przypomina postawę byłego wicepremiera Gowina, który głosował, ale się nie cieszył. Co by nie mówić, to wicepremier jest z Krakowa. Tyle o weselach.

 Kiedyś Wojciech Młynarski postawił pytanie w swej piosence: „W co się bawić?”. Otóż proponuję Państwu zadanie matematyczne pt.: „Frajer”. Trzeba sfinalizować budowę drogi. Jest osiedle złożone z 14 domów. Dzielnica Wola Justowska - nie tania. Do tych domów prowadzi droga prywatna – niepodlegająca miastu. Droga jest polna i w zależności od warunków atmosferycznych albo kurzy, albo pełna jest błota i kałuż. Mieszkańcy postanowili wziąć sprawę w swoje ręce. Jeden z nich porozumiał się ze wszystkimi i wszyscy BARDZO się ucieszyli z inicjatywy.

Mijały miesiące

Nic się nie działo. Aż pojawił się Nowy Lokator (NL). Przejął inicjatywę. Odbyły się spotkania. Przedstawił koszt budowy. Nie wszystkim koszt się spodobał. Jedna lokatorka powiedziała: „jak wszyscy się złożą, to ja też”. Inny lokator powiedział: „ja nie dam, bo nie będę inwestował w nieswoją drogę”. Inna lokatorka, narzekająca stale na okropny charakter Polaków, w ogóle na zebrania nie przychodziła i nie składała żadnych deklaracji.

Reklama

NL stwierdził, że koszt wykonania drogi jest, jaki jest i w związku z tym trzeba go podzielić na tych, którzy chcą, by droga była. Padło pytanie: „a ci, co nie dali, będą po niej jeździć?”. „Nie ma innego wyjścia. Albo pani przymknie oko na to, że będą korzystali z niej ci, którzy nie zapłacili, albo będziemy wszyscy jeździli po dziurach, niszcząc sobie samochody”. „O nie!” I nie dała.

Zadanie:

Oblicz ile osób zapłaciło zadeklarowaną pełną kwotę, biorąc pod uwagę, że cztery osoby nie zapłaciły w ogóle, pięć osób mniej, niż początkowo deklarowały i ustal, kto dopłacił resztę. Weź pod uwagę, że tytuł gry to: „Frajer”.

Gra jest oparta na faktach. Wolna od wirusa. Chyba lepiej iść na wesele. 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności