Jedna przestrzeń i różne związane z nią pamięci. Hotelowy pokój z miejsca policyjnego śledztwa przemienia się w plan filmowy, staje się świadkiem relacji miłosnej, przestrzenią w getcie w 1942 roku i muzeum powołanym przez władze państwowe.
Reklama
Jaki rodzaj pamięci wytwarzają przedmioty, jak stają się śladem, relikwią lub „martwą naturą”. Co my jako jednostki robimy z pamięcią, jak ją zawłaszczamy i wytwarzamy na nowo? W spektaklu Elsy Revcolevschi pamięć indywidualna i zbiorowa przemieszcza się między tym, co prywatne i tym co publiczne, tym, co skrywane i tym co odgórnie narzucane, tym co nie wypada i tym co politycznie poprawne. Inspiracją do spektaklu są m.in. pisma Racheli Auerbach oraz Imre Kertésza.
Elsa Revcolevschi jest francuską reżyserką o polsko-żydowskich korzeniach. Ukończyła w tym roku wydział reżyserii w państwowej szkole teatralnej przy francuskim Narodowym Teatrze w Strasbourgu (TNS). To jedyna szkoła posiadająca taki wydział we Francji. Jest również absolwentką literaturoznawstwa na Université Paris X Nanterre. Artystka była asystentką m.in. Lorraine de Sagazan, współpracowała także z Julien Gosslin. Jest pierwszą zagraniczną rezydentką w Narodowym Starym Teatrze.














