W OPINII

Krzysztof Piasecki: do czego doprowadził w Krakowie przebiegły Lewiatan

opublikowano: 7 LUTEGO 2020, 11:30autor: Krzysztof Piasecki
Krzysztof Piasecki: do czego doprowadził w Krakowie przebiegły Lewiatan

Może zacznę tak: „ ...w latach słusznie minionych…" I już jest problem. Jedni bowiem twierdzą, że te lata nie minęły i trzeba być czujnym, bo potomkowie tych, którzy wtedy dzierżyli władzę teraz też ją chcą dzierżyć. A nawet potomkowie tych potomków.  Inni za to twierdzą, że te lata minęły po to tylko, by teraz pojawić się znowu .

Reklama

Przypomina mi się żart o tym, że po śmierci Stalina znaleziono dwie koperty. Na jednej było napisane: „otworzyć pięć lat po mojej śmierci",  a na drugiej „otworzyć piętnaście lat po mojej śmierci". W pierwszej była kartka „potępcie mnie", a w drugiej „teraz róbcie tak jak ja". Nie użyję więc sformułowania „w latach słusznie minionych".

Użyję określenia „za komuny". Otóż za komuny byłem kiedyś instruowany przez wysokiej rangi działacza studenckiego co to jest satyra konstruktywna. Mówił tak: „wczoraj w radiu powiedzieli, że tu przed naszym klubem było brudno". Ja spytałem: „a było ?” Na co działacz: „ No było. Ale trzeba powiedzieć, że jutro będzie czysto i ile trudu kosztowało, by to miejsce w ogóle było i że w czwartek było czysto też. Satyra – proszę bardzo, ale konstruktywna. Nie sztuka krytykować. Trzeba pokazać rozwiązania".

Minęło sporo lat. I doczekałem się. Satyry konstruktywnej. Najpierw w „Gazecie Krakowskiej" przeczytałem artykuł pt: „Pomysły "Januszów" na zakupy. Oderwie gałązkę i pomidory ważą mniej. Jajka z kobiałki L włoży do S.”

Nie wiem czym zasłużył sobie Janusz na umieszczenie go w tytule, ale generalnie artykuł jest o tym co konsumenci potrafią zrobić w sklepie by oszukać. Odrywają ogonki z papryki by mniej ważyła. Wymieniono jeszcze sporo innych sposobów.

Satyra?! Tak! I krytyka? Tak! I okazało się, że konstruktywna. W tej samej bowiem gazecie jest inny artykuł mówiący o tym, że w Krakowie otwarto pierwszy całodobowy sklep bezobsługowy. Nie będzie można  korzystając z niego zamieniać jajek w pojemnikach.  Bo wyskoczy nam tylko pojemnik, za który zapłacimy. Nawet nie będzie można awanturować się przy kasie co podobno kupujący „Janusze” często robią. Można będzie tylko sprzedawcę dotknąć, bo jak przeczytałem, jest w tym automacie ekran dotykowy.

Pierwszy w Krakowie bezobsługowy sklep.

Sieć sklepów, która uruchomiła ten automat nazywa się Lewiatan. Co to jest Lewiatan? Jak przeczytałem to legendarny potwór morski wymieniany w Starym Testamencie. Artykuł informuje, że uruchomienie tego typu automatów do sprzedaży to sposób na zakaz handlu w niedzielę.

Tu cię mam Lewiatanie! Zakaz handlu w niedzielę ma służyć, jak nam powiedziano, temu by rodziny nie traciły czasu w sklepach tylko poświęciły się życiu rodzinnemu. I chodzi głównie o pracowników tych sklepów. Czyli taki automat nie powoduje tego, że pracownicy handlu nie mogą korzystać z niedzieli. A kupujący? O kupujących nie ma w ustawie o zakazie handlu ani słowa. Wydawało by się, że jeśli nie będzie miał kto sprzedawać, to nie będzie kupujących. A tu ten przebiegły Lewiatan. Ze Starego Testamentu. W Nowym Testamencie go nie ma.

A kupujących może nie być w niedzielę w kościele .

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności