MARTA SZOSTKIEWICZ

M. Szostkiewicz: co trzeci wyborca nie odda swojego głosu. Dlaczego?

opublikowano: 13 PAŹDZIERNIKA 2023, 22:16autor: Marta Szostkiewicz
M. Szostkiewicz: co trzeci wyborca nie odda swojego głosu. Dlaczego?

Deklarowana frekwencja w niedzielnych wyborach zapowiada się obiecująco, ale wiemy, jak to jest. Co innego powiedzieć ankieterowi, że tak oczywiście, idę głosować, a co innego rzeczywiście pofatygować się do wyborczego lokalu. Nawet według optymistycznych szacunków co trzeci wyborca nie odda swojego głosu. Dlaczego?

Reklama


Rozważmy kilka argumentów, które padają z ust tych którzy, odmawiają udziału w głosowaniu.

1. Nie mam na kogo głosować, żadna partia, żaden kandydat mnie nie przekonuje.

Podoba mi się odpowiedź na to rozumowanie, którą przeczytałam na licznych internetowych obrazkach. Wybory parlamentarne to nie wybory kandydata na męża czy kandydatki na żonę. Ani nawet nie wybór partnera na krótkoterminowy związek. To bardziej wybór autobusu, który niekoniecznie dowiezie nas do dokładnie do celu, ale pozwoli być nam bliżej i szybciej tam, dokąd podróżujemy. Przeglądnijmy więc raz jeszcze listy komitetów wyborczych i kandydatów, z którymi nam bardziej po drodze, niż innymi.

2. Jeden głos mniej nie zrobi różnicy.

Otóż zrobi. Są na to liczne przykłady, że. O mandacie tego, czy innego kandydata, zadecydowała różnica kilkuset, czy nawet kilkudziesięciu głosów. To czasem ułamek procenta uprawnionych do głosowania. Gdyby te kilkadziesiąt osób zostało w domu, wynik byłby inny, nie tylko w skali okręgu, ale możliwe, że w całej Polsce. Lekceważąc siłę swojego głosu, oddajemy pola tym którzy pójdą głosować. Sąsiadce, koledze pracy, teściowej, kuzynowi. Oni wybiorą za nas. Niech każdy z ręką na sercu, odpowie sobie sam czy chce by ktoś inny podejmował za niego ważne życiowe decyzje.

3. Nie idę głosować, bo i tak nic się nie zmieni w moim życiu.

Do pewnego stopnia rozumiem ten pogląd. Jest wiele spraw, które zależą od nas samych, nie od polityków. Może jeszcze więcej, na które i my i politycy mają ograniczony wpływ. Ale są również i takie, gdzie ma ogromne znaczenie, kto i jak prowadzi sprawy kraju. Polityka, którą możemy się nie interesować, a nawet brzydzić, może nas dopaść w najmniej spodziewanym momencie. Obyśmy wtedy nie żałowali, że w dniu wyborów zostaliśmy w domu.

Udział w demokratycznych wyborach to prawo, nie obowiązek. O to prawo kilka pokoleń Polek i Polaków walczyło, a wielu oddało własne życie i zdrowie. Mieszkańcy licznych krajów, również tych całkiem bliskich, są takiego prawa pozbawieni. Prawo, które uważamy za oczywiste, wcale oczywistym być nie musi. I wielu miejscach nie jest. Spacer do lokalu wyborczego, to też wyraz szacunku i wdzięczności dla tych którzy zrobili wszystko by nam to prawo do głosowania zagwarantować.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności