W OPINII

Krzysztof Piasecki: Ład wstał z kolan. Teraz jest polski

opublikowano: 14 STYCZNIA 2022, 12:37autor: Krzysztof Piasecki
Krzysztof Piasecki: Ład wstał z kolan. Teraz jest polski

Język polski nie jest łatwy. Jedno słowo potrafi mieć kilka znaczeń. I nie chodzi mi bynajmniej o Polski Ład. Nie wiem, czy Państwo pamiętają, że początkowo zbiór nowych przepisów podatkowych miał się nazywać Nowy Ład. Nazwę zmieniono. Może i lepiej. Przymiotnik „nowy” sugeruje coś lepszego w odróżnieniu od „starego”. A przymiotnik „polski” nie sugeruje niczego. Prócz tego, że wstał z kolan. Wstał i co? Zobaczył „Polski Ład”.

Reklama

.

Określenia „nowy” a właściwie „nowi” nie wahał się użyć autor artykułu z Gazety Krakowskiej. Czytamy: „Nowi policjanci będą służyć w Małopolsce”. Taki tytuł. Czy to oznacza, że w pozostałej części kraju będą służyć „starzy”? I czy to oznacza, że w Małopolsce zostaną wymienieni wszyscy policjanci? Na nowych, czyli na przykład bez doświadczenia? Ale stosujący nowe, nieznane wcześniej metody zwalczania przestępczości.

Przypomniała mi się anegdota o amerykańskim policjancie, zatrzymującym kierowcę podejrzanego o jazdę pod wpływem alkoholu. Policjant informuje kierowcę, że nie ma prawa wymagać od niego, by dmuchał w alkomat, bo powietrze wydychane przez niego jest jego prywatną własnością.  Ma inną metodę na zbadanie trzeźwości kierowcy. To metoda skojarzeń.

Będzie mu zadawał pytania. Na przykład powie: jabłko, a kierowca odpowie: gruszka; albo powie: śliwka a kierowca na to: pestka. I on ma taki szablon. Przyłoży do niego te odpowiedzi i wyskoczy mu wynik testu,  określający ilość alkoholu wypitego przez kierowcę. O.K.? Pyta po angielsku policjant. O.K. odpowiada kierowca, choć lekko zaniepokojony. Zaczynamy, oznajmia policjant i wypowiada pierwsze słowo: Jaguar. Na co kierowca spokojnie: Februar.

Reklama

.

Może podobne metody będą stosowali nasi nowi policjanci. Zwłaszcza że od pierwszego stycznia mandaty za przewinienia drogowe zostały znacznie podwyższone. Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na fakt, że przymiotnik „nowy” nie zawsze oznacza lepszy. Trochę obawiam się, że to spostrzeżenie  wynika z mojego wieku. Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć, co jest dobrego w określeniu „nowy antyk”?

Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że w związku z tym, jak świat pędzi, trzeba starać się nadążać. A nie zawsze się udaje. Pozwolę sobie zacytować fragment mojej piosenki, która o tym mówi:  

Człowiek goni

Jak ten chomik

Uwięziony w kołowrotku

I udaje, że mu fajnie jest tam w środku

Reklama

.

Człowiek goni

Jak ten chomik

Żona, mąż, kredyt i spłata

Dziecko, szkoła, mama i  tata

I nie wie człowiek, jak świat się zmienia

Bo nie ma czasu na obserwacje

Że pewnych rzeczy na świecie już nie ma

Prężenia firan i repasacji

I nie ma już zapotrzebowania

Na magnetofon, choć ten stale gra

Na wodę z sokiem, choć jest tania

I na to, co pamiętam ja

Reklama

.

I proszę, zacząłem od NOWYCH policjantów, a skończyłem na sobie. Może, bo NOWY rok.

Nic to. Za tydzień NOWY felieton.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności