W OPINII

K. Piasecki: Urzędnicy sprawdzą, kto się nie myje. Ręcznie!

opublikowano: 21 SIERPNIA 2020, 09:00autor: Krzysztof Piasecki
K. Piasecki: Urzędnicy sprawdzą, kto się nie myje. Ręcznie!

Będziemy mieli nowe stawki za śmieci. Wyższe. To jest przykład marnowania papieru, który też staje się w końcu śmieciem. Zamiast napisać „będziemy mieli wyższe stawki za śmieci”, napisano w gazecie, że nowe. Dopiero później zostaję poinformowany, że wyższe. Oczywiście można mi zarzucić, że jeśli ktoś pisze o nowych stawkach, to każdy lekko rozgarnięty człowiek wie, że nie będą niższe.

Reklama

Zgoda. Kto by jednak przeczytał artykuł, gdyby z tytułu się dowiedział, że będą wyższe stawki za śmieci. Od razu wyrzuciłby gazetę do śmieci, póki jeszcze nowych stawek nie wprowadzono. A żeby się dowiedzieć, od kiedy są nowe stawki i czy gazetę trzeba wyrzucić teraz, czy za miesiąc, musi przecież przeczytać artykuł. Czyli tytuł został sformułowany dobrze.

Inaczej jest, jeśli coś się czyta w Internecie, tak jak te właśnie słowa. W Internecie autor może sobie pozwolić na różne dywagacje, choć nie za długie, bo czytelnik może się znużyć. Czytasz jeszcze czytelniku? To dobrze. Zacytuję artykuł: „Urzędnicy, wyrywkowo i ręcznie, będą sprawdzać, czy dla danej nieruchomości wpisano rzeczywistą liczbę mieszkańców. Jeśli analiza zużycia wody będzie wskazywała większą liczbę osób, niż wpisana w deklaracji, to wtedy urząd będzie występował o jej korektę.”

Sondaż: Powiązanie opłat za śmieci ze zużyciem wody to... (id: 107)

Zaciekawiło mnie, dlaczego urzędnicy będą sprawdzali „ręcznie”.

To jest nowość. Wygląda na to, że sprawdzanie „ręczne” jest lepsze niż każde inne. Czyli automatyczne, komputerowe czy zdalne. Doszliśmy do tego, że określenie „hand made” oznacza najwyższą jakość. Czyli wreszcie, po latach, zaczął liczyć się człowiek! Jak jednak można ręcznie sprawdzić, czy wpisano w deklaracji właściwą liczbę osób zamieszkałych pod danym adresem? Odpowiedź jest w artykule: „analiza zużycia wody”. Ręczna analiza. To znaczy nie na podstawie licznika, tylko jak? Chyba że chodzi o to, że odczyt licznika będzie „ręczny”.

Oj czepiam się jak zwykle. Ręcznie, czyli „ocznie”, przy pomocy oczu, a nie automatycznie. Zostawmy już te ręczne sposoby, choć ze zdziwieniem stwierdziłem, że ja przecież też to piszę „ręcznie”. Czy pisanie na komputerze to pisanie „ręczne”? Nie piszę długopisem przecież, ale jednak rękami. To jak nazwać pisanie długopisem?

Reklama

Zostawmy to. Zainteresowała mnie inna rzecz. Liczbę mieszkańców będą urzędnicy wyrywkowo sprawdzali, na podstawie zużycia wody. Czyli ktoś, kto się nie myje, będzie mniej płacił za śmieci? Założenie jest takie, że jeśli ktoś się nie myje, mniej śmieci. Jeśli się nie myje, to nie myje też chyba naczyń, bo po co mu czyste naczynia, skoro sam jest brudny. Nie używa więc płynu do naczyń, czyli nie wyrzuca do śmieci pustego po nim pojemnika. Z tych samych powodów nie pierze i nie wyrzuca pudełka po proszku.

Czyli założenie jest słuszne!

Pod warunkiem, że jeśli ktoś się nie myje, to mniej pije. Wody. W ten sposób zrozumiałem cały artykuł. Urzędnicy będą sprawdzali ręcznie, kto się nie myje. To tak, jak kiedyś na koloniach letnich. Tam też ręcznie sprawdzano uszy i szyję, czy czyste.

Te nowe stawki za śmieci mają obowiązywać 14 miesięcy. I tu już się poddałem. Dlaczego 14 miesięcy? Rok i dwa miesiące? Dlaczego? Może ktoś z Państwa zna odpowiedź na to pytanie. 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności