W OPINII

Krzysztof Piasecki: Uchwała krajobrazowa, czyli co na płocie wisi

opublikowano: 3 LIPCA 2020, 12:00autor: Krzysztof Piasecki
Krzysztof Piasecki: Uchwała krajobrazowa, czyli co na płocie wisi

Od pierwszego lipca w Krakowie, czyli już, wchodzą w życie przepisy „uchwały krajobrazowej”, które regulują umieszczanie bilbordów reklamowych oraz zakazują „grodzenia osiedli”. Jednym słowem ma być mniej płotów i mniej reklam. To się oczywiście wiąże. Najwięcej bilbordów jest na płotach.

Reklama

Kiedy jedzie się samochodem przez kraj, czasem trudno patrzeć na szosę. Już mamy spojrzeć na znak ograniczenia prędkości, gdy w oczy rzuca nam się „Mój prezydent Andrzej Duda”. Zaczynamy się zastanawiać, czy to jest pieszczotliwe „mój”, tak jak dziecko mówi do mamy „moja mama, moja”, czyli określa kogoś kochanego, czy „mój” to zaznaczenie posiadania. Mój i wara Wam od niego! Nie próbujcie na niego głosować, bo on jest mój! Tak rozmyślając, nie zauważamy znaku ograniczenia szybkości i łamiemy przepisy.

fot. Marek Lasyk

Jedziemy dalej. Zachęceni kolejnym bilbordem. To pan Krzysztof Bosak nas zachęca. „Naprzód Polsko”. Tu mamy pewne utrudnienie. Jedziemy bowiem samochodem produkowanym za granicą. W Polsce nie produkujemy samochodów. Produkujemy mnóstwo podzespołów do samochodów produkcji zagranicznej.

Czyli właściwie możemy dostosować się do zawołania „Naprzód Polsko”, myśląc o sprzęgle lub wtrysku paliwa, bez których samochód by nie jechał. W haśle „Naprzód Polsko” jest tylko jeden haczyk. Czy Polska ma iść naprzód sama, czy z nami? Lepiej by było „Naprzód Polacy”. I gdyby się nie udało, mielibyśmy już gotowy zaśpiew „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”.

fot. Marek Lasyk

Jedziemy dalej. Za zakrętem widzimy sympatycznego pana Kosiniaka Kamysza, który nam obiecuje, że jest „nadzieją dla Polski”. Zdejmujemy nogę z gazu – jest nam smutno – bo sytuacja jest beznadziejna, sądząc po wynikach pierwszej tury wyborów. Mawia się, że nadzieja umiera ostatnia. Chyba nie dla pana Kosiniaka Kamysza.

Zatrzymujemy się na światłach. Czerwone. A tu na płocie pan Biedroń „Nie przemawia do ludzi, ale z nimi rozmawia”. Widać trzeba było przemawiać. Nie mamy czasu na dłuższą refleksję, jest już światło zielone i musimy ruszać.

fot. Marek Lasyk

Ruszamy. Wyprzedza nas seiczento. Przypominamy sobie, że jest pewnie polskiej produkcji. Przypominamy sobie, co oznacza włoskie słowo seiczento. To po polsku „zagrożenie dla premiera rządu”.  

Przeczytaliśmy w gazecie o happeningu „O, drzewo, bądź pozdrowione” - powtarzali działacze Komitetu Obrony Demokracji, wraz z posłem Koalicji Obywatelskiej Markiem Sową pod drzewem w Oświęcimiu. To miał być happening w trzecią rocznicę wypadku rządowej kolumny.

reklama

Pan Majdzik doniósł na organizatorów do prokuratury: „Nie po to walczyliśmy o wolną Polskę, żeby nam tutaj jakieś barbarzyństwa i belzebubstwa wyprawiano, jakieś diabelskie metodologie i ideologie obce nam tu wprowadzano. Apeluję do narodu polskiego, aby wreszcie się ocknął, obudził!” - skomentował wówczas Ryszard Majdzik. Prokuratura jednak odmówiła wszczęcia dochodzenia.

A my jedziemy dalej, zwracając uwagę na przydrożne drzewa, a za nimi płot. A na nim Pan Szymon proponuje nam „Głową i sercem”. Jako że jesteśmy już w pewnym wieku, w odróżnieniu od pana Hołowni wiemy, że organizm niestety nie składa się tylko z głowy i serca. A wątroba? A trzustka? A nogi? A kręgosłup? Panie Szymonie, lepiej by było „Organizmem!” I z tą refleksją ruszamy.

fot. Marek Lasyk

Ruszylibyśmy, ale przykuł naszą uwagę jeszcze jeden baner. „Silny Prezydent Wspólna Polska”. To jest hasło! Każdy z kandydatów mógłby się pod nim podpisać. Czy któryś z nich nie chciałby silnego prezydenta? Zwłaszcza myśląc o sobie. Każdy mężczyzna myśli o sobie, że jest silny. A Wspólna Polska?  Pewnie, że tak. Jeśli coś jest wspólne, to nie oznacza, że w równych częściach, prawda? Przecież ci „nie nasi” też są troszkę potrzebni.

A którzy będą „nasi”, a którzy „nie nasi” okaże się wkrótce. I czy jedziemy dalej, czy parkujemy.   

Reklama

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności