– Niezależnie od tego, kiedy i w jaki sposób odkryjecie swoje życiowe powołanie, już samo bycie w Kościele jest wezwaniem i obietnicą ze strony Jezusa. Jest zaproszeniem do budowania bliskich relacji i prawdziwych więzi – braterskich i siostrzanych. Taki Kościół twórzcie: angażujcie się, wkładajcie w niego siebie, swoje serce, umysł, pragnienia i zdolność do tworzenia bliskich relacji – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. dla singli: o dobrego męża i żonę, w kościele św. Barbary w Krakowie.
Reklama
Kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że każde powołanie jest przede wszystkim darem Boga, a nie nagrodą za osiągnięcia człowieka. – Patrzcie na Boga, bo Bóg daje za darmo, a nawet więcej. Pan Bóg daje mimo wszystko – zaznaczył i powiedział, że logika daru dopinguje do odpowiedzi na łaskę. – Trzeba przyjmować to, co przychodzi, tych, co przychodzą od Boga jako dar. Dany nam dlatego, że Pan Bóg chce, byśmy się rozwijali, chce, byśmy się pomnażali, żebyśmy rośli w naszym człowieczeństwie – wskazał kardynał.
W imieniu wspólnoty osób modlących się o męża i żonę jej przedstawiciele podziękowali kard. Grzegorzowi Rysiowi za obecność oraz wygłoszone słowo.
– Dla wielu z nas ten czas jest czymś więcej niż tylko spotkaniem. Po długiej samotności, niejednokrotnie zwątpieniu i pytaniach o przyszłość, które po prostu są w nas, wystarczy czasem jedno słowo, wspólna modlitwa albo zwykła, szczera obecność drugiego człowieka, by w sercu znów pojawił się pokój i odrodziła się ufność Bogu – powiedziała przedstawicielka.














