Sceniczna adaptacja jednego z najmocniejszych artystycznych studiów uzależnienia dwudziestego stulecia – powieści autorstwa Huberta Selby’ego Jr., zekranizowanej przez Darrena Aronofsky’ego.
Reklama
To brutalna opowieść o współczesności, ciągłym pędzie do przyjemności, o przesuwaniu granic i nieludzkim przyspieszeniu w pogoni za fantazjami. To wreszcie opowieść o ciele, które trzeba pobudzić, a gdy wciąż będzie mało, trzeba będzie nim za to wszystko zapłacić. To pieśń żałobna dla naszych marzeń napędzanych dopaminą.
Wszyscy coś ćpamy – o tym jest dzisiejsze REQUIEM DLA SNU. To żałobna pieśń, nie tyle o snach, ile o utraconych marzeniach – po tym, jak ulatuje zdolność do marzeń zabijana uzależnieniową,dopaminową, nienasyconą, doomscrollingową strukturą współczesnej rzeczywistości.
– Jan Czapliński














