Szósta odsłona SIESTY w drodze na Scenie NCK! Flor de Toloache – wielokrotnie nagradzana żeńska grupa muzyczna mistrzowsko łączy tradycję z innowacją, przełamując granice dzięki wielowymiarowemu, odważnemu i świeżemu podejściu do tradycyjnej muzyki latynoamerykańskiej.
Reklama
Niczym legendarny eliksir miłosny, do którego w Meksyku używa się kwiatu toloache, ten utalentowany zespół z Nowego Jorku urzeka publiczność potężnymi głosami i wyjątkową elegancją sceniczną. Członkinie pochodzą z różnych środowisk kulturowych, takich jak Meksyk, Puerto Rico, Dominikana, Kuba, Nikaragua i Stany Zjednoczone. Różnorodność etniczna i zróżnicowane doświadczenia muzyczne członkiń przekraczają granice kultury i płci.
Grupa podbiła międzynarodowe sceny od Meksyku po Japonię i intensywnie koncertowała w miastach Stanów Zjednoczonych, Europy i Ameryki Łacińskiej. Po wydaniu w sumie pięciu albumów studyjnych, „Las Flores” – jak pieszczotliwie nazywają je fani – niedawno wydały Motherflower, który same artystki opisują jako intensywnie feministyczną mozaikę gatunków inspirowanych mariachi. Nagrodzony Grammy, przyjęty przez Joego Bidena na koncercie w Białym Domu, zaproszony na galę Kennedy Center Awards, najsłynniejszy zespół meksykańskich mariachi rusza w Polskę, w wiosenną trasę Siesty w Drodze.
Na spotkanie z nimi nikt nie był gotowy. Bo nawet nie ich oczywista muzyczna maestria, wirtuozeria. Nie zmysłowy puls tradycyjnych i współczesnych pieśni zapewnił grupie Flor de Toloache jej kultowy status. To fakt, że w grupie mariachi, tej esencji idei „macho” są same kobiety! W Meksyku to mogłoby się nie udać, dlatego panie zaczęły muzykować w nowojorskim metrze. New York Times nazwał je sensacją i w 2014 roku powstała pierwsza płyta.
Za kolejną zespół dostał już Grammy a na trzeciej pojawili się goście takiego formatu jak John Legend. Dziewczyny z akustycznymi instrumentami, fenomenalne głosy. Tak wiele wybitnej a zarazem jasnej, tanecznej muzyki.














