MEDYCZNY.BLOG

Operacje robotyczne ratują życie chorych na raka. Są drogie, ale dostępne też bezpłatnie

opublikowano: 30 WRZEŚNIA 2022, 11:47autor: Jolanta Hofer
Operacje robotyczne ratują życie chorych na raka. Są drogie, ale dostępne też bezpłatnie

Program operowania niektórych nowotworów ginekologicznych robotem da Vinci właśnie znalazł się na półmetku. Dzięki wsparciu funduszy europejskich Szpital na Klinach oferuje takie operacje jeszcze przez kilka miesięcy za darmo, podczas, gdy komercyjnie operacja to koszt 40 tysięcy złotych. Kto i na jakich warunkach może skorzystać z bezpłatnych zabiegów? [artykuł powstał dzięki współpracy ze Szpitalem na Klinach]

Reklama

Joanna Szyman, prezeska Grupy NEO Hospital, do której należy Szpital na Klinach, w rozmowie dla Medycznego Bloga, podsumowuje dotychczasowe  efekty programu operacyjnego leczenia raka endometrium i raka szyjki macicy z wykorzystaniem robota da Vinci.

„Łącznie zgłosiło się do programu 200 pań, a zoperowanych jest około 90. Różnica wynika ze zbyt późnego zgłoszenia się. Nowotwór u 56 % pacjentek, które do nas dotarły był już zbyt zaawansowany i nie mogliśmy ich operować.”

ZOBACZ ROZMOWĘ:

W szpitalu są jednak przekazywane tym pacjentkom informacje o innych możliwościach leczenia systemowego.

Zalety operowania robotycznego w ginekologii

Szpital na Klinach ma szeroką wiedzę o zoperowanych pacjentkach. Wypełniane są ankiety dotyczące jakości życia po zabiegu, specjaliści badają także powikłania pooperacyjne, skalę bólu czy krwawienia pooperacyjne.

Dotychczas łącznie zebrano 544 ankiety. Przeprowadzone analizy wyraźnie wykazały, że zabiegi robotyczne są bezpieczne i charakteryzują się szeregiem korzyści zwłaszcza u pacjentek z otyłością, cukrzycą oraz chorobami współistniejącymi.

Kto szuka w sieci, znajduje krakowski ośrodek

Skąd można się dowiedzieć, że w Krakowie jest szansa zoperowania za darmo jedną z najnowocześniejszych na świecie metod? W tym wypadku internet najczęściej naprowadza pacjentki od razu na właściwy trop,

„Panie same lub z pomocą rodziny czy przyjaciół szukają metod  i szans leczenia. To najczęstszy motyw - ponad 90% osób zgłasza się do nas w rezultacie własnych poszukiwań lub polecenia innego pacjenta.  Zbyt często zdarza się, że pacjentki nie słyszą od swoich lekarzy o możliwości leczenia małoinwazyjnego, w szczególności w przypadku raka endometrium. Pacjentki nie dostają tej informacji, a tak nie powinno być.

Możliwość wykorzystania robota chirurgicznego w zabiegach ginekologicznych jest już od kilku lat dostępna w Polsce. A na świecie od blisko 25 lat” – podkreśla prezeska Grupy NEO Hospital.

Robot chirurgiczny w Szpitalu na Klinach

Szpital na Klinach skrupulatnie spisuje i prezentuje na swojej stronie internetowej historie pacjentek. Zmagania z rakiem są osobiste i różnorodne. Każda choroba to opowieść innej osoby, inne życie. Łączą je ból, zaskoczenie, smutek, złość, nadzieja, wiara, determinacja, miłość… Wiele emocji, doświadczeń i działań. To także ważne źródło informacji dla innych osób w podobnej sytuacji.

„Mamy już bardzo wiele przypadków, że panie, które się zgłaszały, wcześniej zapoznały się z historiami zoperowanych pacjentek, z ich doświadczeniami. Odnajdują podobieństwa w swoich osobistych historiach.”

Tak było w przypadku pani Barbary. Wpisała w wyszukiwarkę nazwę choroby: rak trzonu macicy. Trafiła na historię kobiety z drugiego krańca Polski, która była rok starsza od niej i miała na imię Elżbieta. Początek brzmiał tak: "Dwa dni przesiedziałam otępiała z rozpaczy, bo diagnoza „rak trzonu macicy” mnie prawie zabiła. I jeszcze słowa ginekologa w moim miejskim szpitalu: jest pani zbyt otyła na operację endoskopową. Na szczęście na zabieg robotem da Vinci w krakowskim Szpitalu na Klinach nie byłam!".

Czy ta operacja oznacza całkowite wyleczenie?

Program operacji robotycznych nowotworu endometrium czy szyjki macicy będzie realizowany do czerwca 2023 roku i do tego czasu Szpital na Klinach może przyjąć drugie tyle pacjentek, co do tej pory. To zabiegi o dużej precyzji i wysokiej jakości. Komercyjnie kosztują około 40 tysięcy złotych. A w ramach programu można wykonać je bezpłatnie.

Chociaż operowanie przy pomocy systemu robotycznego da Vinci jest jedną z najnowocześniejszych metod chirurgicznych, to w przypadku jakiegokolwiek zabiegu, klasycznego, laparoskopowego czy robotycznego, nie da się powiedzieć, że jest on gwarancją całkowitego wyzdrowienia, podkreśla rozmówczyni Medycznego Bloga. To zależy od ogólnego stanu zdrowia, zaawansowania nowotworu czy umiejętności i precyzji, jaką dysponuje ośrodek czy operator. A także od leczenia uzupełniającego, na przykład w postaci potrzebnej pacjentce radioterapii.

Z badań wynika, że nawet 40 proc. zgonów można by uniknąć, gdyby diagnozę postawiono wcześniej lub chore miały lepszy dostęp do najnowszych metod leczenia.

70 robotów chirurgicznych za pięć lat

30% wszystkich operacji ginekologicznych na świecie jest wykonywanych z użyciem robotów chirurgicznych. W Polsce obecnie jest to 16%, ale ta wartość się zwiększa. Z kolei 20% ginekologicznych operacji robotycznych w naszym kraju jest wykonywanych w Szpitalu na Klinach.

 

W USA na jednego robota chirurgicznego przypada ponad 80 tysięcy pacjentów, a w Polsce blisko 2 miliony. Jednak te liczby zmieniają się i robotów chirurgicznych, także i u nas, przybywa. W tej chwili polska medycyna dysponuje 28 systemami chirurgicznymi, w których da Vinci jest dominujący. Za pięć lat ma ich być w Polsce 70. Obecnie większość tych robotów znajduje się w placówkach publicznych.

Robot chirurgiczny to drogie urządzenie i aby je optymalnie wykorzystać należy wykonywać duże ilości zabiegów. W Polsce przeciętnie wykonywanych jest około 130 zabiegów na aparat. NEO Hospital wykonuje w skali roku około 450 zabiegów z użyciem robota da Vinci.

Uprzedzić raka

 Nowotwory ginekologiczne, to prawie połowa tych dotykających obecnie Polki. Nie jest odkryciem stwierdzenie, że badania profilaktyczne pozwalają wykryć chorobę na wczesnym etapie i wtedy pacjenci mają szansę na całkowite wyleczenie.

W przypadku raka szyjki macicy pozwala go wykryć badanie cytologiczne. Niestety na bezpłatne programy takich badań, na które są zapraszane Polki, odpowiada zaledwie 30% z nich. A w okresie pandemii ta wartość spadła do kilkunastu procent.  

To nie gwarantuje skutecznego wykrywania nowotworów na wczesnych etapach. Z kolei w przypadku raka endometrium nie mamy typowych badań profilaktycznych, tu ważne są regularne wizyty u ginekologa i kontrola stanu zdrowia oraz konsultacje w przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów, takich jak np. krwawienia w okresie po menopauzalnym.

Cytologia jest określana jako profilaktyka wtórna. A pierwotna to szczepionka przeciwko HPV. Nastoletnie dziewczynki i chłopcy, przed podjęciem współżycia, mogą zostać zaszczepieni i wówczas jest 100 % szansy na uniknięcie raka szyjki macicy. W krajach skandynawskich, dzięki powszechnym szczepieniom, nowotwór szyjki macicy prawie nie występuje. Taki stan rzeczy w Polsce jest na razie odległą perspektywą, podkreśla Joanna Szyman.

„Żeby ta szczepionka była skuteczna, to 60% populacji powinno być zaszczepione. W Polsce miesięcznie szczepi się obecnie od 1200 do 1500 dziewczynek. To dalece niewystarczające. Nie ma jeszcze w pełni bezpłatnych szczepionek. Jest to szczepienie dobrowolne. Gdyby było w pełni refundowane i obowiązkowe, wówczas można by liczyć na lepszą jego skuteczność. Do tego niezbędny jest również program edukacyjny.”

Jest jednak światełko w tunelu. Obecnie pojawiła się refundacja szczepionki przeciwko HPV. Na razie 50%, ale być może coś zmieni się w tej kwestii z początkiem 2023 roku.

Post: https://www.facebook.com/inkrakow/videos/1136295907318067/

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności