W OPINII

Krzysztof Piasecki: nasze wejście do Unii jest nieważne!

opublikowano: 8 PAŹDZIERNIKA 2021, 08:00autor: Krzysztof Piasecki
Krzysztof Piasecki: nasze wejście do Unii jest nieważne!

Zadzwonił do mnie telefon. To jest oczywiście nieprecyzyjne sformułowanie. Przecież dzwoni do mnie jakaś osoba, a nie telefon. Telefon jest tylko pośrednikiem, a ja napisałem, że zadzwonił do mnie telefon. I miałem rację. O tym opowiem. Ukazał się numer na wyświetlaczu.

Reklama

Swoją drogą, jak myśmy mogli tyle lat odbierać telefony, nie wiedząc, kto dzwoni? Tak było droga młodzieży. Ile niespodzianek! Tylko z tego powodu, że nie wiadomo, kto dzwoni. A jakie możliwości robienia kawałów, jak się było dzieckiem. Muszę się przyznać, że uczestniczyłem w takich „zabawach”.

Istniało coś takiego (notabene – już nie do kupienia) jak książka telefoniczna. I tam był spis wszystkich posiadaczy telefonów w konkretnej miejscowości. I my, dzieci już umiejące czytać, wyszukiwaliśmy specjalne nazwiska i dzwoniliśmy do właściciela telefonu.

Na przykład abonent miał nazwisko Niedzielski. Dzwoniło się do niego i kiedy odebrał, pytało się: „Pan Dzielski?”. Na co  słyszało się odpowiedź „Niedzielski”. Wtedy my: „to kto?”. Na co abonent „Niedzielski”. Na co my: „Jak nie Dzielski, to kto?” i tak dalej. Ileż to było śmiechu…

Reklama

Podałem najbardziej cenzuralny przykład, bo w ten sposób dzieliło się różne nazwiska: Szczy-gielski , Wali-górski i tym podobne. Tu po usłyszeniu odpowiedzi na pytanie: „Pan Gielski?”. Mówiło się: „a to ja poczekam”.

Dziś nie do pomyślenia. Znam osoby, które nie odbierają telefonu z nieznanych im numerów. Wracam do mojej opowieści. Zadzwonił telefon i ukazał się numer stacjonarny, zaczynający się na kierunkowy 41. Wiedziałem, że to Kielce i z taką wiedzą odebrałem połączenie.

Miły damski głos wygłosił krótką pogadankę o koronawirusie i szczepieniach. I o tym, że ma dla mnie w prezencie pulsoksymetr i że w żadnym wypadku nie będzie mnie zachęcać do szczepień, tylko mam pójść na spotkanie, gdzie mi ten pulsoksymetr podarują.

Reklama

Przerwałem miłemu głosowi, mówiąc, że mnie nie trzeba do szczepień zachęcać, bo jestem już dwukrotnie zaszczepiony i mam zamiar zaszczepić się jeszcze raz.

Wtedy głos mnie zapytał, czy jestem w grupie wiekowej 40 – 80 lat. Jestem – odparłem. Coś zaczął mówić, o sytuacji zdrowotnej w naszym województwie. Wtedy zapytałem, o które województwo chodzi, skoro numer telefonu jest kielecki, a ja jestem w małopolskim? Głos zapytał, czy rozmawia z mieszkańcem Krakowa. Potwierdziłem. Czy wie pan, gdzie jest ulica (tu wymienił adres, pod którym miało się odbyć wręczenie pulsoksymetru)?

Powiedziałem, że nie wiem i nie chcę wiedzieć, bo się na spotkanie nie wybieram. Głos mi odpowiedział, że się cieszy i podał godzinę spotkania. Na co ja znów, że się nie wybieram! Na co głos, że tam uzyskam wiele cennych informacji. Na co ja już rykiem: Mówię Pani, że się nie wybieram!!!.

Reklama

Przypomniały mi się zabawy telefoniczne z dzieciństwa. Cóż, kara musi być. To mamy wypisane kredą nad drzwiami K+M+B. Kara Musi Być. I wtedy się zorientowałem, że rozmawiam z automatem. I ten automat, przewidując moje odpowiedzi na pytania, udaje, że prowadzi ze mną rozmowę. Czyli dzwonił do mnie telefon, jak napisałem na początku. W zadaniach matematycznych podaje się wtedy c.b.d.o. - co było do udowodnienia.

Bogatszy o tę wiedzę czekam na kolejny telefon z Kielc. Mam już przygotowane odpowiedzi na wszystkie pytania. Na pytanie, czy jestem w wieku między 40 a 80, odpowiem: tak, tyle lat żyję i nie wiedziałem, że nasz  Hymn Narodowy śpiewamy, poprzestawiawszy zwrotki, które napisał Wybicki. I że teraz będą w prawidłowej kolejności, więc o naszą piłkę nożną jestem spokojny, jak i o negocjacje w sprawie Turowa.

Reklama

A znając naszą władzę, można sądzić, że uzna to za wystarczający powód, by wyjść z Unii Europejskiej. Bo do Unii wkraczała Polska z innym hymnem niż ten prawidłowy. Czyli nasze wejście do Unii jest nieważne.

I jak to już temu głosowi powiem, to mi ciśnienie tak podskoczy, że żaden pulsoksymetr nie będzie mi potrzebny, więc się wyłączę.

Moich przeciwników muszę zmartwić. Wyłączę się wyłącznie telefonicznie.    

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności