W OPINII

Szostkiewicz: dlaczego pomniki w Krakowie się nie udają?

opublikowano: 20 LUTEGO 2019, 08:40autor: Marta Szostkiewicz
Szostkiewicz: dlaczego pomniki w Krakowie się nie udają?

Który z krakowskich pomników naprawdę mi się podoba? Hm, dobre pytanie. Są w naszym pięknym mieście, wspaniałe kamienice, place, zaułki, nawet most Piłsudskiego daje radę, ale do rzeźbiarzy Kraków jakoś nie ma szczęścia.    

Od wielu lat część mieszkańców narzeka na pomnikomanię, ale wcale nie wszyscy. Bo w tym samym czasie inni planują, projektują i zbierają fundusze na kolejne.  Ostatnio trafiła kosa na kamień i dwie grupy ,,pomniko-lubne’’ starły się w sprawie pomnika Armii Krajowej. Ta historia też ciągnie się od lat.

 Projekt autorstwa Alexandra Smagi, wiedeńskiego architekta polskiego pochodzenia, wygrał konkurs rozpisany przez  Stowarzyszenie Architektów  w 2013 r. Potem szukano pieniędzy, publiczna zbiórka przyniosła niecałe 400 tysiące, resztę obiecało dołożyć miasto Kraków.

Idea pomnika nie wzbudziłaby pewnie tylu emocji, gdyby nie pomysł, aby stanął on prawie pod samymi murami Wawelu, na bulwarze Czerwieńskim. 

Także forma upamiętnienia Armii Krajowej  wzbudza kontrowersje.  Ma to być  metalowa wstęga o wysokości około 3 metrów, opasująca kontur granic Polski z 1939 roku. Powierzchnia pomnika wraz z otaczającym go ogrodem pamięci ma wynieść 200 metrów kwadratowych. 

W pierwotnym projekcie przewidywano dwa razy tyle, a sam pomnik miał być wyższy. Zmiany w projekcie wymusił jednak konserwator zabytków, by nie dopuścić do przesłonięcia przez pomnik Wawelu.  

I tu dochodzimy do sedna sporu. 

Upamiętniania bohaterstwa AK raczej nikt dziś nie kwestionuje. Mamy już przecież w Krakowie i Muzeum AK, i nazwaną jej imieniem dużą arterię komunikacyjną. Jednak pomysł, by tak dużą i tak ingerującą w przestrzeń realizację zlokalizować akurat u podnóża najważniejszego polskiego zabytku, czyli Zamku  Wawelskiego i to w miejscu tradycyjnych  festynów, niedzielnych pikników i spacerów krakowian wydaje się mi się, oględnie mówiąc, niefortunny. 

Sondaż: Monumentalny pomnik AK pod Wawelem to Twoim zdaniem: (id: 18)

W pierwszej wersji pomnik AK miał stanąć przy al. Amii Krajowej, w miejscu, gdzie stał kiedyś, co starsi krakowianie pamiętają, pomnik radzieckiego marszałka Koniewa.  Potem jednak kombatanci zaczęli domagać się zmiany miejsca na - ich zdaniem - bardziej prestiżowe.  Sprawa lokalizacji pomnika stawała już kilkakrotnie na Radzie Miasta, dzieląc radnych i krakowian. Wobec przeciwników lokalizacji na nadwiślańskim bulwarze padają zarzuty o brak patriotyzmu i lekceważenie sędziwych kombatantów, których marzeniem jest u kresu życia zobaczyć materialne uhonorowanie bohaterstwa Armii Krajowej.

Determinację wykazuje też autor projektu. Zrozumiałe, że niejeden artysta chciałby widzieć swoje dzieło na tle wawelskich murów. Nie przekonuje mnie jednak ani ten projekt, ani powoływanie się  przez p. Smagę  na patriotyczne tradycje rodzinne.Tylko że to nie takie proste. Przecież troska o zachowanie wyglądu i charakteru najbliższego otoczenia Zamku na Wawelu, również stanowi  przejaw dbałości o historię i patriotyzmu.  Wawel jest jeden, miejsc, gdzie Armia Krajowa byłaby godnie upamiętniona, mamy wiele. Z samym Bulwarem Czerwińskim nie wiąże się wspomnienie żadnej bohaterskiej akcji, więc poza  uporem środowiska Światowego Związku Żołnierzy AK, nic nie przemawia za tym by dalej nie  szukać innej lokalizacji.

W tym miejscu miałby stanąć pomnik AK

Wśród tych, którzy chcieliby chronić nadwiślańskie bulwary przed kontrowersyjnymi pomysłami, zapewne są i potomkowie żołnierzy AK.   

Przeciąganie liny w sprawie pomnika trwa już kolejny rok, więc o kompromis może być trudno.  Zwłaszcza, że  magistrat i prezydent Majchrowski osobiście, wydają się unikać jak ognia  podjęcia  ostatecznej decyzji  o rozpoczęciu prac, albo o zmianie lokalizacji. 

Żeby rozmyć odpowiedzialność , w  zeszłym roku próbowano pisemnych konsultacji. Do Urzędu Miasta wpłynęło kilka tysięcy ankiet. Większość z nich odrzucono, bowiem okazało się, że podpisani pod nimi krakowianie, nic o tym nie wiedzieli, a część podanych adresów mailowych okazała się, fikcyjna.  To tym bardziej przykre, że hurtowo produkowano ankiety popierające budowę pomnika na bulwarach. 

Trzeba nazwać tu rzecz po imieniu: to było to oszustwo, a żołnierze Armii Krajowej nie zasłużyli na takie instrumentalne posługiwanie się pamięcią o nich. Konsultacje unieważniono, a niedawno rozpisano następne.

Nad lokalizacją pomnika mają dyskutować uczestnicy panelu obywatelskiego, czyli losowo dobrana reprezentacja mieszkańców Krakowa. Nie pamiętam by kiedykolwiek władze miejskie uciekały się do takich rozwiązań. 

W końcówce prezydentury prof. Andrzeja Gołasia, po cichu, nie pytając nikogo o opinię postawiono okropny pomnik księdza Skargi na Placu Św. Marii Magdaleny,  niszcząć jeden z najpiękniejszych placów Krakowa (dla mnie najpiękniejszy). 

Kilka lat temu równie kiepskim artystycznie  pomnikiem, tym razem Marszałka i grupy jego Legionistów, (dłuta tego samego rzeźbiarza) okaleczono skwer pomiędzy Garncarską a Piłsudskiego.  Miłosiernie nie wspomnę o zniszczeniu parku Jordana,  który nieograniczona żadnymi zasadami, rozpasana pomnikomania, upodobniła do nekropolii.


W całej tej krakowskiej awanturze o pomniki coraz mniej chodzi o uczczenie pamięci bohaterów, a coraz bardziej o postawienie na swoim i zaznaczenie własnego terytorium.  Konflikt racji zmienia się w kulturową wojnę. Z jednej strony zwolennicy patriotycznych monumentów, z drugiej rzekomi  bezideowi hedoniści, którym w głowie tylko leżenie na trawie na nadwiślańskich bulwarach czy w parku Jordana.  

Tymczasem nie możemy wykluczyć, że tym, którzy walczyli o wolną Polskę, chodziło  właśnie o to, by parki były parkami, a  bulwary na Wisłą miejscem z widokiem na Wawel, gdzie starsi i młodsi mogą się opalać i grać w piłkę niekoniecznie w cieniu pretensjonalnych monumentów. 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności