Przy grobie Bolesława Wieniawy-Długoszewskiego na cmentarzu Rakowickim w Krakowie stanął jego pomnik. Był kawalerzysta, generałem dywizji Wojska Polskiego, dyplomata, lekarz, dziennikarz, literat, brylujący w artystycznym światku przedwojennej Warszawy. Osobisty adiutant Józefa Piłsudskiego. Zginął popełniając samobójstwo.
Reklama
Znany był z umiłowania kobiet, koni i hucznej zabawy, czym zyskiwał niecodzienną sympatię jednych i nieskrywaną złość innych, zwłaszcza przeciwników obozu sanacji
– Generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski jest dzisiaj jednym z symboli II Rzeczpospolitej, ale to też jedna z najbarwniejszych postaci międzywojennej Polski. Jednak nim został tak barwną postacią, przyniósł Polsce niepodległość – najpierw jako członek Związku Strzeleckiego, potem żołnierz I Kompanii Kadrowej, która w sierpniu 1914 roku wyszła z krakowskich Oleandrów. Następnie przez meandry życia wojskowego, politycznego, dyplomatycznego szedł przez wojnę polsko-bolszewicką, II wojnę światową, aż do swojej tragicznej śmierci w roku 1942. Wieniawa to przede wszystkim człowiek z krwi i kości, który służył, bił się z Polską w sercu, ale też kochał - mówił podczas uroczystości odslonięcia pomnika dyrektor IPN dr Karol Nawrocki.
Reklama
1 lipca 1942 r. Wieniawa-Długoszowski popełnił samobójstwo, skacząc z tarasu na trzecim piętrze domu, w którym mieszkał w Nowym Jorku przy ulicy Riverside Drive.
Odsłonięcie pomnika odbyło się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Po odczytaniu apelu pamięci i oddaniu salwy honorowej, uczestnicy wydarzenia złożyli kwiaty przy grobie gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego.