– Putin chce realizować swój wielki zamysł „zauroczenia panslawizmem, przekonanie o mesjanistycznej roli Rosji w historii i wyższości narodu rosyjskiego nad resztą dekadenckiej Europy– mówił abp Marek Jędraszewski zachęcając do modlitwy o odwagę dla Ukraińców, by zawsze na pierwszym miejscu stawiali wartości duchowe. Metropolita krakowski w katedrze na Wawelu przewodniczył Mszy św. w intencji pokoju na Ukrainie.
Reklama
Arcybiskup przywołał w homilii słowa Władimira Putina z 21 lutego, który mówił, że Ukrainę jako państwo stworzył komunizm w czasach Lenina i nie ma ona prawa do samodzielnego bytu. Metropolita zwrócił uwagę, że chęć wstąpienia Ukrainy do NATO jest dla Putina tylko pretekstem, bo w rzeczywistości chce on zrealizować swój wielki zamysł „zauroczenia panslawizmem, przekonanie o mesjanistycznej roli Rosji w historii i wyższości narodu rosyjskiego nad resztą dekadenckiej Europy”.
Arcybiskup zaznaczył, że kluczem do zrozumienia duszy Putina nie są Marks i Lenin, ale Dostojewski. Przytoczył kilka cytatów pisarza przywoływanych przez prezydenta Rosji: „Wierzę w Rosję, wierzę w jej prawosławie… Wierzę, że dzięki niej zrealizują się wielkie wydarzenia”, „Rosja ma misję uniwersalną, obejmującą pacyfikację Azji i ekspansję”, „Głównym błędem rosyjskiej polityki jest to, że jej cele są umiarkowane”.
– Stąd rozumienie Rosji jako „narodu wybranego”. Kolejny mesjanizm, który brutalnie wraca na arenę współczesnych dziejów. W imię tego mesjanizmu trzeba podbić inne narody i stworzyć mesjański „rosyjski mir” – mówił metropolita krakowski podkreślając równocześnie cyniczną grę Władymira Putina, który często przedstawia się jako obrońca chrześcijaństwa w dekadenckiej Europie.
Reklama
– Broniąc chrześcijaństwa i jego wartości jawi się jako zbawca dla Europy, która od chrześcijaństwa się odwraca – dodawał arcybiskup i przypomniał modlitwę Ojca Świętego Franciszka w czasie „Anioł Pański” z ostatniej niedzieli, gdy papież mówił „Jakże jest smutne to, kiedy osoby i narody, które są dumne z tego, że są chrześcijańskie, widzą innych jako wrogów i zamierzają wywoływać wojny! To jest bardzo smutne”.
Arcybiskup przywołał też słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Tbilisi z 12 sierpnia 2008 r.: „Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę…”. Metropolita zauważył, że do agresji Rosji na Ukrainę doszło już w 2014 r.
– Widzimy jak to zło się rozszerza. Coraz bardziej brutalnie, aż po to, co wydarzyło się zaledwie w ostatnich dniach – mówił abp Marek Jędraszewski zwracając uwagę na komentarze, w których pojawiają się słowa o trzeciej wojnie światowej. W tym kontekście podkreślił konieczność modlitwy o pokój dla Ukrainy, dla tej części Europy i dla świata.
Reklama
Przypominając postać wspominanego dziś w liturgii św. Polikarpa, który zginął męczeńską śmiercią, arcybiskup zaznaczył, że na męczeńskiej krwi buduje się Kościół, a także tożsamość narodów kochających wolność i zmagających się o nią mimo okrutnych czasem prześladowań. Metropolita zwrócił uwagę, że to prawda zarówno o polskim, jak i ukraińskim narodzie.
Kończąc homilię przywołał jeszcze słowa Jana Pawła II z Kijowa z 24 sierpnia 2001 r., gdy Ojciec Święty mówił: „Ucząc się od Chrystusa i biorąc za wzór świętych i męczenników tej ziemi, także i wy, drodzy bracia i siostry, miejcie odwagę stawiać zawsze na pierwszym miejscu wartości duchowe”.
Reklama
– A pośród nich wartość wolności, wartość braterstwa narodów, wierność Chrystusowi do końca, temu Chrystusowi, który uczy nas, co znaczy być wolnym człowiekiem i mieć nadzieję na szczęśliwość wieczną – mówił abp Marek Jędraszewski zachęcając do modlitwy o odwagę dla Ukraińców, by zawsze na pierwszym miejscu stawiali wartości duchowe.
Mszę św. koncelebrowali biskupi Jan Zając i Robert Chrząszcz, a wśród licznych kapłanów m.in. proboszcz parafii grecko-katolickiej w Krakowie. W liturgii wzięli udział także wojewoda małopolski i marszałek województwa małopolskiego, konsulowie generalni Ukrainy i USA, przewodniczący krakowskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce.