W MIEŚCIE

Co z krakowskimi kwiaciarkami na Rynku Głównym? Boją się tej decyzji

opublikowano: 1 STYCZNIA 2026, 09:15autor: Daniela Motak
Co z krakowskimi kwiaciarkami na Rynku Głównym? Boją się tej decyzji

Na nowy rok miasto proponuje nowe zasady dzierżawy stoisk z kwiatami na Rynku Głównym - chce wprowadzić przetargi dla kwiaciarek: “Choć zmiany budzą emocje, to ich celem nie jest usunięcie kwiaciarek z Rynku, lecz pogodzenie ochrony wieloletniej tradycji z wymogami współczesnego zarządzania przestrzenią publiczną” - wyjaśnia urząd.

Reklama
 
Przedstawiciele władz Krakowa rozmawiali z kwiaciarkami o proponowanych zmianach przez cały 2025 rok. Jak podkreślają, nowe rozwiązania obejmują wszystkie podmioty, działające na płycie Rynku, a ich kształt jest konsultowany w rozmowach z zainteresowanymi: “Celem jest stworzenie przejrzystego i równego systemu, który z jednej strony zabezpieczy interes publiczny, a z drugiej pozwoli zachować charakter miejsca”. 
 
Zgodnie z propozycją miasta, po wygaśnięciu dotychczasowej umowy targowiskowej, na wynajęcie stoisk z kwiatami na Rynku Głównym mają zostać wprowadzone przetargi. Jak podkreślają urzędnicy, nowe zasady nie są wymierzone w kwiaciarki, lecz wynikają z obowiązujących przepisów i z potrzeby ujednolicenia reguł dla wszystkich, działających na płycie Rynku. Miasto zaznacza, że analogiczne rozwiązania funkcjonują już dla sprzedawców obwarzanków i dorożkarzy:

“Celem jest stworzenie przejrzystego i równego systemu, który z jednej strony zabezpieczy interes publiczny, a z drugiej pozwoli zachować charakter miejsca”.


W 2025 roku przedstawiciele władz Krakowa wielokrotnie rozmawiali z kwiaciarkami o przyszłych przetargach, liczbie stoisk i potrzebie uwzględnienia głosu praktyków przy projektowaniu nowych rozwiązań. Wiadomo, że liczba stoisk z kwiatami nie będzie mniejsza niż teraz, a szczegółowe warunki zostaną wypracowane w 2026 roku, z udziałem zainteresowanych środowisk. Do czasu przeprowadzenia przetargu stoiska mogą funkcjonować na dotychczasowych zasadach, co ma zapewnić ciągłość działalności. Jak przypomina miejska strona internetowa, kolejne spotkania, które odbyły się w grudniu, z udziałem prezydenta Aleksandra Miszalskiego, miały doprecyzować założenia przetargu:

“Trwają również prace nad formą stoisk z kwiatami, gdyż dotychczasowe są zniszczone i niespójne z otoczeniem, a po zamknięciu punktów sprzedaży nie pełnią żadnej dodatkowej funkcji, pozostając wyłącznie nieestetyczną, wizualnie ciężką barierą w przestrzeni publicznej”.

Urząd podkreśla, że kwiaciarki to nie tylko działalność handlowa, ale żywa historia Krakowa, przekazywana z pokolenia na pokolenie, wpisana w krajobraz miasta i jego codzienność. Krakowskie kwiaciarki na Rynku Głównym pojawiły się na przełomie XIX i XX wieku, wraz z rozwojem miejskiego handlu detalicznego i stopniowym porządkowaniem przestrzeni publicznej w centrum miasta.

Galeria: Kwiaciarki na Rynku Głównym: tak to kiedyś wyglądało... (id: 1895)


 Sprzedaż kwiatów już na początku XX wieku zaczęła przyjmować stałą formę stoisk w obrębie Rynku Głównego. Od tego momentu kwiaciarki stopniowo wpisały się w codzienny krajobraz miasta – obok Sukiennic, dorożek i handlu drobnego:

“Właśnie ten wymiar tradycji i dziedzictwa był jednym z powodów, dla których w 2025 roku postawiono na dialog i bezpośrednie rozmowy, do których punktem wyjścia stała się konieczność zmiany zasad dzierżawy miejskiego terenu na Rynku Głównym. Choć zmiany budzą emocje, Kraków podkreśla, że ich celem nie jest usunięcie kwiaciarek z Rynku, lecz pogodzenie ochrony wieloletniej tradycji z wymogami współczesnego zarządzania przestrzenią publiczną”.
 
Miasto zapowiada dalsze spotkania i konsultacje, przekonując, że przyszłość kwiaciarek powinna być budowana wspólnie – z poszanowaniem historii i jasnymi zasadami na przyszłość.