W ŻYCIU

Meble znalezione na śmietniku potrafi zmienić w skarby

opublikowano: 10 WRZEŚNIA 2019, 10:24autor: Sylwia Pyzik
Meble znalezione na śmietniku potrafi zmienić w skarby

Niektóre swoje skarby znalazł na śmietniku i wcale się tego nie wstydzi. Szczególnie upodobał sobie meble z okresu PRL-u. - Zawsze miałem takie marzenie, żeby mieć stół i sześć krzeseł. Miały być one albo w jednej tapicerce albo w jednym drewnie. Po niecałych trzech miesiącach okazało się, że mój stół ma już dwanaście krzeseł... - opowiada Daniel Stoiński. Jest renowatorem, tapicerem i prowadzi własny sklep. Dziś klienci ustawiają się do niego w długiej kolejce. Jak to się stało, że obśmiewana meblościanka została wyciągnięta z przysłowiowego lamusa?

Biżuteria dla kobiet na Ceneo

Wszystko zaczęło się dość lekkomyślnie...

Daniel: Pojechałem na jedną giełdę, drugą giełdę, tu kupiłem, tam kupiłem. Wszystko mi się tak podobało, że chciałem to mieć. W końcu tych rzeczy zrobiło się zbyt dużo. Tak powstał mój sklep.

Samo zainteresowanie starociami pojawiło się jednak znacznie wcześniej.

Daniel: Podobno rodzice bardzo bali się ze mną wchodzić do sklepów z antykami, ponieważ zawsze bardzo ochoczo lądowałem na jakiejś szybie. Bali się, że z takim samym impetem wkroczę do sklepu z cennymi meblami i już będzie po majątku (śmiech).

Fot. Grzegorz Broniatowski, Max Zieliński

Od maleńkości miałem ciekawość wobec starych przedmiotów. Oczywiście wychowałem się też w czasach, kiedy na szkolnych korytarzach modne były wymiany karteczek czy pokemonów, ale do dziś posiadam także stary album ze znaczkami mojej mamy czy swoją kolekcję kart telefonicznych. Później, gdy przyjechałem do Krakowa, pomogła mi moja ciocia, która prowadzi antykwariat na Kazimierzu. I choć ona ceni sobie znacznie starsze przedmioty, głównie przedwojenne, to zaciekawiła mnie i dała podstawową wiedzę.

 Kupno mebli to przecież jednak zupełnie coś innego niż ich renowacja.

Jakiś czas później pojechałem na giełdę i znalazłem fotele, które po włożeniu do samochodu, okazały się być bardzo nieprzyjemne w zapachu. To był, jak się później okazało - zapach mysich odchodów, które są jeszcze bardziej intensywne niż kocie. Wtedy wiedziałem już, że trzeba będzie absolutnie wszystko zerwać i niejako nałożyć na nowo. Postanowiłem dać tym fotelom drugie życie.

Fot. Dawid Majewski

Wówczas na rynku japońskim w jednym czasie otwierała się znana wszystkim firma IKEA, ale również wielka firma zajmująca się sprzedażą vintage designu pochodzącego z lat 50-tych, 60-tych, 70-tych i 80-tych z całej Europy. Patyna.pl dostała wtedy duże zlecenie, moje fotele były na konferencji otwarcia tego sklepu i ostatecznie sprzedały się do Japonii. Na fali tego sukcesu stwierdziłem, że zdecydowanie w to idę, ale z jednym założeniem - te projekty mają wychodzić z mojej pracowni w oryginalnej formie, nie będę przerabiał mebli, a moim zadaniem jest przywrócenie świetności projektom już istniejącym.

 Kiedy meble z okresu PRL-u znowu stały się modne?

W momencie, kiedy przyjrzeliśmy się tym projektom. Wbrew pozorom, obiekty, które powstawały w tamtych czasach są wykonane z bardzo dobrych materiałów. Współczesne meble, które znamy z sieciówek, są zrobione w znacznej większości z płyt pilśniowych, z wiór. Jeśli chcielibyśmy je rozwalić siłą, to tak się stanie. Krzesła i fotele z okresu PRL wykonywano z drewna i tarcicy np. bukowej.

To oznacza, że zarówno konstrukcja jak i stelaż są drewniane. Te meble wytrzymały czterdzieści, pięćdziesiąt, sześćdziesiąt lat i poddane dobrej renowacji przetrwają drugie tyle. Wyposażenie wnętrz z tego okresu zyskało na popularności i wartości, kiedy nadeszło nowe pokolenie, które było gotowe, by spojrzeć na nie jak na projekt.

 Jak pozyskujesz meble do renowacji?

Teraz nie jestem już incognito. Pojawiłem się w jakichś publikacjach, prowadzę od czasu do czasu warsztaty… Jak chcę kupić jakieś meble, to nie są one już niestety w okazjonalnych cenach. Ma też to swoje dobre strony - wiele osób pisze do mnie z prośbą o radę. Pomagam dlatego, że ktoś kiedyś pomógł mi i nauczył wszystkiego od podstaw, bo nie mam w tym kierunku wykształcenia.

Biżuteria dla kobiet na Ceneo

Teraz jest już trudniej kupić dobre projekty w niskich cenach, ale zdarzają się jeszcze perełki na OLX, Allegro czy innych portalach. Zdarzają się też takie sytuacje, że ktoś likwiduje mieszkanie i kontaktuje się ze mną. Ogrom takich mebli można również kupić na targach staroci.

Fot. Grzegorz Broniatowski, Max Zieliński

Bardzo dużo mebli znalazłem też przy altanach śmietnikowych. To jest w ogóle super zabawa, gdy się idzie w nocy przez Azory i nagle się widzi na śmietniku projekt, który po odnowieniu kosztuje trzy tysiące złotych, np. fotel Lejkowski i Leśniewski z Krakowskich Fabryk Mebli. On sobie tam stoi i mijają go tłumy absolutnie nieświadome tego, co tam leży. U nas nie uczy się o projektach, kończy się to tak, że wyrzuca się absolutnie klasyczne modele na śmietnik. Z tym też trzeba uważać, bo jest na przykład teraz ogromna plaga pluskiew, ale mam na to swoje metody.

 Masz dużą konkurencję w tapicerstwie?

Kiedyś były zawodówki (powróciły nawet!) , więc mamy trochę osób, które są wykształcone w tym kierunku, ale często nie praktykują tego zawodu. Równocześnie mamy Mistrzów, którzy mają te sześćdziesiąt, siedemdziesiąt, osiemdziesiąt lat - ich przygoda z tapicerstwem powoli dobiega końca. W efekcie praktykujących tapicerów jest niewielu. Na początku sam byłem w szoku, że terminy do specjalisty rozpoczynają się od około trzech miesięcy wzwyż. Dziś sam mam taką listę oczekujących.

Co cię kręci w meblach z czasów komuny?

Myślę, że do mebli historycznych jeszcze dojrzeję, ale w tych powojennych podoba mi się to, co jest bezpośrednim łącznikiem ze współczesnością. Kiedyś budowano bardzo wiele mieszkań i to do nich były projektowane meble. Mieszkania te zwykle były małe, a więc meble też musiały być ergonomiczne. Dzięki temu możesz je wstawić do każdego pomieszczenia. One absolutnie pasują do tamtych wnętrz, dobrze prezentują się obok meblościanki, ale też świetnie wyglądają na tle nowoczesnej ściany, która jest tylko betonem. Więc nie dość, że są małe i zgrabne, to jeszcze w swojej formie bardzo uniwersalne!

Fot. Michał Lichtański

Wspomniałeś o ignorancji właścicieli. To jak rozpoznać, że ma się w domu skarb?

Przede wszystkim, warto zwrócić uwagę na to, z czego mebel został wykonany. Fajnie byłoby, gdyby ludzie mieli świadomość tego, co posiadają i przyglądali się także polskim projektom, które także są świetne. Niektórzy to czują inni mniej, jedni chcą mieć wnętrze z oryginalnymi dodatkami, inni nie. To jest też kwestia tego, czy ktoś czuje tę idę “reuse”, czy nie. Warto zastanowić się, czy chcemy wydawać pieniądze na nowy mebel, skoro mamy już sprawny istniejący.

Dużo się teraz mówi o zmianach klimatycznych. Jest nawet taka moda, że np. nie chodzimy tylko do sieciówek, ale także odwiedzamy lumpeksy. Jeżeli mamy kupić mebel, który nie jest zrobiony z drewna i mieć świadomość, że producent wyprodukował go tak, aby za trzy lata wrócić do niego i kupić nowy, to warto się zastanowić nad zasadnością takiego działania.

Czy dostrzegasz jakieś wady swojej profesji?

Wybrałem sobie najgorszą opcję kolekcjonowania, bo filiżanki można owinąć w folię bąbelkową i schować do szafy, z meblami już jest trochę gorzej. Marzy mi się, żeby posiadać taką wielką halę, a w niej ścianę która będzie działała jak automat z batonami. Wciskasz A8 i ze ściany albo z podłogi wysuwa się jakieś krzesło. Wciskasz A5 i już oglądasz inne. Także jeśli ktoś się zajmuje zaawansowaną robotyką, która zapewnia możliwość wysuwania mebli ze ścian, to niech się ze mną skontaktuje, bo musimy dograć “deala”!

Akcesoria rowerowe - zobacz na Ceneo

Szanowny Użytkowniku,

Zanim klikniesz „Przejdź do serwisu” lub zamkniesz to okno, prosimy o przeczytanie tej informacji. Prosimy w niej o Twoją dobrowolną zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez naszych partnerów biznesowych oraz przekazujemy informacje o tzw. cookies i o przetwarzaniu przez nas Twoich danych osobowych.
Klikając „Przejdź do serwisu” lub zamykając okno przez kliknięcie w znaczek X, zgadzasz się na poniższe.

Podstawa i cel przetwarzania

Twoje dane przetwarzamy w następujących celach:

§1. Postanowienia Ogólne

  1. Administratorem danych jest Inpress Sp. z o.o. Ochrona danych odbywa się zgodnie z wymogami powszechnie obowiązujących przepisów prawa, a ich przechowywanie ma miejsce na zabezpieczonych serwerach.
  2. Dla interpretacji terminów stosuje się słowniczek Regulaminu lub tak jak zostało to opisane w Polityce Prywatności.
    Na potrzeby lepszego odbioru Polityki Prywatności termin „Użytkownik” zastąpiony został określeniem „Ty”,  „Administrator” – „My”. Termin „RODO” oznacza Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.
  3. Szanujemy prawo do prywatności i dbamy o bezpieczeństwo danych. W tym celu używany jest m.in. bezpieczny protokół szyfrowania komunikacji (SSL).
  4. Dane osobowe podawane w formularzu na stronie https://lifeinkrakow.pl/dodaj-wydarzenie są traktowane jako poufne i nie są widoczne dla osób nieuprawnionych.

§2. Administrator Danych

  1. Usługodawca jest administratorem danych swoich klientów. Oznacza to, że jeśli posiadasz Konto na naszej stronie, to przetwarzamy Twoje dane jak: imię, nazwisko, adres e-mail, numer telefonu, stanowisko, miejsce pracy, adres IP.
  2. Dane osobowe przetwarzane są:
    1. zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych,
    2. zgodnie z wdrożoną Polityką Prywatności,
    3. w zakresie i celu niezbędnym do nawiązania, ukształtowania treści Umowy, zmiany bądź jej rozwiązania oraz prawidłowej realizacji Usług świadczonych drogą elektroniczną,
    4. w zakresie i celu niezbędnym do wypełnienia uzasadnionych interesów (prawnie usprawiedliwionych celów), a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą:
      1. w zakresie i celu zgodnym z wyrażoną przez Ciebie zgodą jeżeli skorzystałeś z formularza na stronie https://lifeinkrakow.pl/dodaj-wydarzenie.
  3. Każda osoba, której dane dotyczą (jeżeli jesteśmy ich administratorem) ma prawo dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo sprzeciwu, prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
    Kontakt z osobą nadzorującą przetwarzanie danych osobowych w organizacji Usługodawcy jest możliwy drogą elektroniczną pod adresem e-mail: biuro@inpress.net.pl.
  4. Zastrzegamy sobie prawo do przetwarzania Twoich danych po rozwiązaniu Umowy lub cofnięciu zgody tylko w zakresie na potrzeby dochodzenia ewentualnych roszczeń przed sądem lub jeżeli przepisy krajowe albo unijne bądź prawa międzynarodowego obligują nas do retencji danych.
  5. Usługodawca ma prawo udostępniać dane osobowe Użytkownika oraz innych jego danych podmiotom upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa (np. organom ścigania).
  6. Usunięcie danych osobowych może nastąpić na skutek cofnięcia zgody bądź wniesienia prawnie dopuszczalnego sprzeciwu na przetwarzanie danych osobowych.
  7. Usługodawca nie udostępniania danych osobowych innym podmiotom aniżeli upoważnionym na podstawie właściwych przepisów prawa.
  8. Wdrożyliśmy pseudonimizację, szyfrowanie danych oraz mamy wprowadzoną kontrolę dostępu dzięki czemu minimalizujemy skutki ewentualnego naruszenia bezpieczeństwa danych.
  9. Dane osobowe przetwarzają osoby wyłącznie upoważnione przez nas albo przetwarzający, z którymi ściśle współpracujemy.

§3. Pliki cookies

  1. Witryna lifeinkrakow.pl używa cookies. Są to niewielkie pliki tekstowe wysyłane przez serwer www i przechowywane przez oprogramowanie komputera przeglądarki. Kiedy przeglądarka ponownie połączy się ze stroną, witryna rozpoznaje rodzaj urządzenia, z którego łączy się użytkownik. Parametry pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył. Cookies ułatwiają więc korzystanie z wcześniej odwiedzonych witryn.
    Gromadzone informacje dotyczą adresu IP, typu wykorzystywanej przeglądarki, języka, rodzaju systemu operacyjnego, dostawcy usług internetowych, informacji o czasie i dacie, lokalizacji oraz informacji przesyłanych do witryny za pośrednictwem formularza kontaktowego.
  2. Zebrane dane służą do monitorowania i sprawdzenia, w jaki sposób użytkownicy korzystają z naszych witryn, aby usprawniać funkcjonowanie serwisu zapewniając bardziej efektywną i bezproblemową nawigację. Monitorowania informacji o użytkownikach dokonujemy korzystając z narzędzia Google Analitics, które rejestruje zachowanie użytkownika na stronie.
    Cookies identyfikuje użytkownika, co pozwala na dopasowanie treści witryny, z której korzysta, do jego potrzeb. Zapamiętując jego preferencje, umożliwia odpowiednie dopasowanie skierowanych do niego reklam. Stosujemy pliki cookies, aby zagwarantować najwyższy standard wygody naszego serwisu, a zebrane dane są wykorzystywane jedynie wewnątrz firmy w celu optymalizacji działań.
  3. Na naszej witrynie wykorzystujemy następujące pliki cookies:
    1. „niezbędne” pliki cookies, umożliwiające korzystanie z usług dostępnych w ramach serwisu, np. uwierzytelniające pliki cookies wykorzystywane do usług wymagających uwierzytelniania w ramach serwisu;
    2. pliki cookies służące do zapewnienia bezpieczeństwa, np. wykorzystywane do wykrywania nadużyć w zakresie uwierzytelniania w ramach serwisu;
    3. „wydajnościowe” pliki cookies, umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania ze stron internetowych serwisu;
    4. „funkcjonalne” pliki cookies, umożliwiające „zapamiętanie” wybranych przez użytkownika ustawień i personalizację interfejsu użytkownika, np. w zakresie wybranego języka lub regionu, z którego pochodzi użytkownik, rozmiaru czcionki, wyglądu strony internetowej itp.;
    5. „reklamowe” pliki cookies, umożliwiające dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.
  4. Użytkownik w każdej chwili ma możliwość wyłączenia lub przywrócenia opcji gromadzenia cookies poprzez zmianę ustawień w przeglądarce internetowej. Instrukcja zarządzania plikami cookies jest dostępna na stronie
    http://www.allaboutcookies.org/manage-cookies

Dodatkowe dane osobowe, jak adres e-mail, zbierane są jedynie w miejscach, w których użytkownik wypełniając formularz wyraźnie wyraził na to zgodę. Powyższe dane zachowujemy i wykorzystujemy tylko do potrzeb niezbędnych do wykonania danej funkcji.

Pełna informacja