W WOLNYM CZASIE

Taka rzeka w Krakowie to skarb! Spływ jest wymagający, ale wrażenia wspaniałe

opublikowano: 26 MAJA 2024, 08:09autor: Jolanta Hofer
Taka rzeka w Krakowie to skarb! Spływ jest wymagający, ale wrażenia wspaniałe

Mikroturystyka rulez! Rowery, kajaki, piesze wycieczki. Kilka godzin wystarczy, żeby zaczerpnąć przed tygodniem pracy energii, jaką daje prawdziwy urlop. W miniony weekend spłynęłam do Wisły Dłubnią. Łatwo nie było, ale warto!

Reklama 

Pływanie po Wiśle, z Kolnej pod Wawel i z powrotem już przetrenowane kilkakrotnie. A to kanu, a to kajakiem. Straciło więc efekt „wow!”. Przyszedł czas na coś nowego.

O istnieniu Dłubni wiedziałam już jako nowohucka nastolatka, ale nigdy nad nią nie byłam. Dopiero, kiedy w 2019 roku staraniami Fundacji Ecotravel z budżetu obywatelskiego utworzony został szlak kajakowy Dłubnia – Nowa Huta, a potem rozpoczęło się też regularne sprzątanie Dłubni i jej brzegów, zdecydowałam i ja popłynąć tą rzeką.

Jak mieszczuch ma dotrzeć nad brzeg?

Weekend zapowiadał się w Krakowie gorący, więc zamocowaliśmy kajak na dachu samochodu i pojechaliśmy nad Zalew Nowohucki, bo właśnie tam, według informacji w internecie, znajduje się punkt startowy tego szlaku.

Znalezienie miejsca do zaparkowania nie było łatwe, bo w letnią niedzielę wielu krakowian wybiera się nad Zalew, żeby odpocząć. Kiedy już wyruszyliśmy z małej bocznej uliczki, nieco oddalonej od Zalewu naszym kajakiem nad brzeg Dłubni, wzbudzaliśmy spore zainteresowanie przechodniów. Po drodze młoda Ukrainka przyjacielsko poklepała naszą łódkę na szczęście.

Za tężnią solankową znajduje się tablica informacyjna z mapą pokazującą, którędy płynie rzeka. Przy niej jest zejście do Dłubni. Niełatwe, strome, ale daliśmy radę!

Kawałek innego świata w mieście

Potem jest już tylko cudownie. To niesamowite, że taka rzeka płynie przez miasto! Wzdłuż brzegów tylko drzewa, wydaje się, że jesteśmy gdzieś daleko od ulic i domów.

Trafiliśmy jednak na czas, w którym wody jest mniej niż zwykle i bywały miejsca, gdzie kajak z lekka osiadał na kamieniach. W dwóch punktach trzeba było z niego wysiąść i ostrożnie przepchnąć dalej. Na początku tej trasy trafiliśmy na drzewo w poprzek rzeki. Pod kolejnym przepłynęliśmy prawie leżąc w kajaku.

Galeria: Cudowna dzika rzeka w mieście, tu odpoczniecie z dala od tłumów (id: 2299)

Czy Dłubnia jest czysta?

Kiedy pływamy po Wiśle, prawie zawsze pada pytanie od tych, co na lądzie, czy rzeka jest czysta. Sami byliśmy ciekawi czystości Dłubni. Nie jest źle! Woda ma w sobie tylko trochę mułu, dlatego jest mętna, ale generalnie czysta. Żadnych nieciekawych zapachów. Jednak zdarzyło się nam widzieć na brzegu stare opony, w wodzie pokiereszowane drewniane krzesło i … telewizor.

Najtrudniej było w miejscu, w którym trafiliśmy na zwał śmieci, które zatrzymały się na zgromadzonych tam wcześniej gałęziach i konarach. Głównie plastik, opakowania, butelki. Jednak kiedy zobaczyłam zdjęcia na stronie Fundacji Ecotravel sprzed kilku lat, kiedy aktywiści zaczynali sprzątać Dłubnię, to muszę przyznać, że obecnie jest rewelacyjnie.

Na tej płynącej wartkim nurtem rzece trzeba było w czasie naszej niedzielnej wyprawy wykazać się zaawansowanymi umiejętnościami kajakarskimi, ale prawdopodobnie przy wyższym stanie wody spływ tym szlakiem jest o wiele łatwiejszy.

Mikrowyprawa, a jakby cały urlop

Dłubnia pokazuje, jaki ekosystem panował kiedyś także w obszarze Wisły, zanim została uregulowana i wchłonęło ją miasto. Chociaż kiedy z Dłubni wpłynęliśmy do Wisły, to wiosłowanie w kierunku Mostu Wandy było też bardzo relaksujące, a miasto wydawało się takie odległe.

Potem jedno z nas zostało z ekwipunkiem na brzegu, a drugie autobusem nr 123 pojechało na osiedle Szkolne po samochód. Zapakowaliśmy kajak na bagażnik i wróciliśmy do domu. Szczerze mówiąc po tej kilkugodzinnej wyprawie czułam się jak po kilku solidnych dniach aktywnego urlopu. Mieć w mieście pod ręką taką rzekę, jak Dłubnia, to prawdziwy skarb.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności