W WOLNYM CZASIE

Pechowa fala przechodzi z Rynku na Kazimierz: znika kolejny kultowy klub

opublikowano: 23 STYCZNIA 2019, 12:08autor: Karolina Gawlik
Pechowa fala przechodzi z Rynku na Kazimierz: znika kolejny kultowy klub

Znika kino Ars, znika Bomba, teraz znika Piękny Pies. Jeśli ktoś kocha Kraków za klimat miejsc nieprzemijających, może ostatnio czuć zaniepokojenie. Zwłaszcza że pechowa fala przechodzi już z Rynku na Kazimierz.

Dobra, tak naprawdę nie dysponuję twardymi danymi na temat tego, ile kultowych miejsc zniknęło ostatnio przy Rynku, ani ile z nich jest zagrożonych na Kazimierzu. Jednak gdy słyszę od znajomych z zagranicy, że w tej drugiej dzielnicy spali ostatnio w kamienicy, która cała była przeznaczona pod mieszkania dla turystów (a to nie jedyna w okolicy), moje ulubione kino zastąpi hotel, a na koniec znika stały punkt piątkowych podróży, jestem skłonna do lekkiego dramatyzmu. Gdyby nie to, że Pies odradzał się już w tym mieście trzy razy i można wierzyć w jego nieśmiertelność, zaryzykowałabym stwierdzenie: coś w Krakowie umiera.

Sondaż: Czy Twoim zdaniem "Pies" po raz kolejny się odrodzi? (id: 15)

Na szczęście ekipa zapewnia, że się nie poddaje i trwają poszukiwania nowej lokalizacji. Dobrze skwitował to autor jednego komentarza pod tym postem, życząc im powodzenia: “Kraków bez Psa to jak orkiestra bez Owsiaka”.Pies przywędrował już z ulicy Jana na Sławkowską, a później aż na Bożego Ciała. Przez ten czas stał się miejscem ważnych eventów, niezawodnym-stałym miejscem spotkań krakowian, siedzibą bohemy, quasi-bohemy i antybohemy (jak to trafnie ujął Piotr Czerski). Niestety, także na Kazimierzu jego podróż się kończy - jak poinformował lokal na Facebooku, drzwi są otwarte tylko do 18 marca. 

Więcej o ostatnim koncercie dowiecie się tutaj.

A co właściwie chodzi w zamknięciu? O to, co zawsze: właściciela kamienicy. Jak dowiedzieliśmy się w Psie, budynek został sprzedany i jego nabywca ma inny plan na ten lokal. To tak jak pisał Jaś Kapela przy pierwszym zamknięciu Psa: „Polskiemu Związkowi Głuchoniemych przeszkadzały hałasy, więc wypowiedział umowę najmu. I teraz jest tam Irish Pub. Bo Irlandczycy to, wiadomo, naród katolicki, pracowity, spokojny. Nie robi tyle zamieszania, co młodzi poeci”.  

Fot. Facebook "Piekny Pies"
Maciej Piotr Prus:
Nie wchodzimy w to, jaki pomysł na to miejsce ma nowy właściciel, chociaż najprawdopodobniej będzie to restauracja. Zapraszamy wszystkich do 18 marca i jednocześnie będziemy wdzięczni za wszelkie informacje dotyczące wolnego lokalu. Oczywiście chcielibyśmy pozostać na Kazimierzu lub wrócić na Stare Miasto. Pies jest w ciągłej podróży i może zmartwychwstać czwarty raz.
Maciej Piotr Prus, właściciel. Fot. Marek Lasyk

Piękny Pies zapowiada dwa intensywne miesiące “przepełnione tym wszystkim co dotychczas razy dwa”: będą koncerty, spotkania, wystawy, szalone weekendy. Po siedmiu latach chcą pożegnać to miejsce w wielkim stylu. A co by nie mówić o Psie - że nawet muchy tu chodzą pijane, że symbolizuje smutne życie w Krakowie, i tak dalej - ta marka na wielkość zasługuje. 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności