W OPINII

Lidia Stopyra: COVID uderza mocno w dzieci, mali pacjenci cierpią

opublikowano: 16 LISTOPADA 2021, 08:13autor: Jolanta Hofer
Lidia Stopyra: COVID uderza mocno w dzieci, mali pacjenci cierpią

„Dzieci wymagają tlenu, najczęściej w wysokich przypływach. Maskę mama musi trzymać dziecku na buzi. Ono się broni. Dziecko jest poddawane różnym badaniom, procedurom medycznym i całkiem, pomimo starań, nie da się wyeliminować bólu" - tak o leczeniu dzieci chorych na COVID opowiada kierująca Oddziałem Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu im. Żeromskiego w Krakowie doktor Lidia Stopyra. 

Reklama

 .

Większość osób, około 80%, zakażenie COVID - 19 przechodzi łagodnie, bezobjawowo. Tym bardziej dzieci. Ale jeśli zakażeń jest dużo, to sytuacja również dla nich staje się groźna. Nie wszystkie chorują łagodnie – podkreśla doktor Lidia Stopyra z krakowskiego Szpitala im. Żeromskiego, która była gościem Life in Kraków.

ZOBACZ ROZMOWĘ:

„Ta fala pandemii jest falą osób niezaszczepionych, więc i dzieci mają w tym swój udział. Od 12 roku życia mogą zostać zaszczepione za zgodą rodziców. A w najbliższym czasie spodziewamy się zarejestrowania szczepionek dla dzieci od 5 roku życia.”

Doktor Stopyra na swoim profilu w mediach społecznościowych zamieściła poruszający wpis: „Mały kilkutygodniowy chłopczyk. Bez obciążeń. Ciężki przebieg Covid-19. Kolejny dzień na tlenie w wysokim przepływie. Umordowana matka czternastą dobę pochylona nad łóżeczkiem dziecka. Płacze.  W domu - wszyscy niezaszczepieni… Takich dzieci jest więcej.”

Reklama

.  

Szczepienie ciężarnych chroni też dziecko

Ten kilkutygodniowy pacjent to nie jedyny taki przypadek, gdzie nikt z rodziny nie jest zaszczepiony. Doktor Stopyra pyta, dlaczego mamy będąc w ciąży nie zaszczepiły się. „Dostaję odpowiedzi: „bo różnie się mówi o szczepionkach i tyle się o tym naczytałam”. Niektóre z nich nie wiedzą, że istnieje możliwość zaszczepienia się w ciąży.”

Co do niektórych szczepionek jest w ciąży przeciwwskazanie, ale na COVID - 19 przyszła mama może i powinna się zaszczepić. Potem przekazuje dziecku przez łożysko przeciwciała, które wytwarza jej organizm po zaszczepieniu. Rekomendowane jest także w okresie ciąży szczepienie przeciwko krztuścowi czy grypie.

Rzetelna wiedza to podstawa

Już ponad połowa światowej populacji otrzymała przynajmniej jedną dawkę szczepionki na COVID - 19, a w milionach można liczyć zaszczepione kobiety w ciąży. Nie można więc powiedzieć, zdaniem doktor Stopyry, że to szczepionka nowa i niezbadana, o której nic nie wiemy.

Reklama

„Mało jest substancji w medycynie, które są stosowane w takiej ilości i o których tyle wiemy, więc powtarzanie tych nieprawdziwych informacji jest nieuprawnione”. Rzetelna wiedza wiele osób przekonuje. Matki chcą zapewnić przecież bezpieczeństwo swojemu dziecku. Sytuacja, kiedy dziecko trafia do szpitala z powodu zakażenia COVID - 19 powoduje, że kobiety mówią: „gdybym wiedziała, to bym się zaszczepiła”.

Szpital to nie zabawa

U dzieci bardzo rzadko dochodzi do zastosowania respiratora, nawet w stanach ciężkich po zakażeniu koronawirusem. Ale to, jak leczy się takie dzieci jest związane z bólem.

„Dzieci wymagają tlenu, najczęściej w wysokich przypływach. Maskę mama musi trzymać dziecku na buzi. Ono się broni. Dziecko jest poddawane różnym badaniom, procedurom medycznym i całkiem, pomimo starań, nie da się wyeliminować bólu. Dziwie się, że mój wpis wywołał takie zainteresowanie, nie sądziłam, że ludzie mają takie wyobrażenie, że w szpitalu dziecko siedzi i bawi się misiem. Obecnie sytuacja u nas jest taka, że brakuje miejsc dla dzieci z COVID i innymi infekcjami.”

Reklama

.

Na oddziale kierowanym przez doktor Lidię Stopyrę jest 30 łóżek covidowych i 10 dla pozostałych pacjentów. Tymczasem wszystkich chorych jest 45. A więc ciasno.  „Nie możemy jednak nawet w tej sytuacji nie przyjąć dziecka z dusznością, odwodnionego czy takiego, które natychmiast trzeba zacząć leczyć.”
 

Post: https://www.facebook.com/inkrakow/videos/261331019181680/

Czy zamykać szkoły?

Gość Life in Kraków nie jest zwolenniczką zamykania szkół, bo, jak podkreśla, nie jest to dobre dla uczniów. Co prawda, spowodowałoby to zmniejszenie się liczby infekcji, ale jeśli chcemy, żeby dzieci chodziły do szkoły, to zaszczepmy się, apeluje doktor Stopyra.

„Gdybyśmy mieli wyszczepienie na poziomie 90% to w ogóle nie musielibyśmy mówić o takiej kwestii jak zamykanie szkół. Nie tędy droga.” Tymczasem w Polsce to niewiele ponad 50%.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Polityka Prywatności