W OPINII

Dlaczego cmentarz dla zwierząt jest potrzebny? "Dla wielu ludzi pies nie jest rzeczą"

opublikowano: 15 MAJA 2026, 08:55autor: Daniela Motak
Dlaczego cmentarz dla zwierząt jest potrzebny? "Dla wielu ludzi pies nie jest rzeczą"

“Grzebowisko dla zwierząt jest potrzebne nie tylko ze względów sanitarnych, ale także emocjonalnych, społecznych i etycznych. Dla wielu ludzi pies, kot czy koń nie jest „rzeczą”, lecz członkiem rodziny” - tak decyzję władz Krakowa o utworzeniu “Parku Wiernych Przyjaciół” komentuje Małgorzata Jantos, była radna  miejska, która od blisko 20 lat konsekwentnie zabiegała o miejsce, w którym Krakowianie mogliby grzebać zwierzęcych przyjaciół.

Reklama
 
„Park Wiernych Przyjaciół”, z otoczonym zielenią grzebowiskiem dla zwierząt, ma powstać na zadrzewionym terenie, niedaleko dawnej Huty im. Sendzimira. Zajmie nieco ponad hektar dawnej zielonej strefy, izolującej Hutę im. Sendzimira od mieszkalnych dzielnic Nowej Huty, na gruntach, zarządzanych przez spółkę Kraków Nowa Huta Przyszłości. Małgorzata Jantos przez wiele lat konsekwentnie walczyła o utworzenie w Krakowie zwierzęcego grzebowiska lub kolumbarium. I nie traciła nadziei:

“Jako “ta wariatka od zwierząt” nie odpuszczę. Zwierzęta doczekają się w Krakowie swojego cmentarza” - mówiła dwa lata temu w rozmowie z Life in Kraków. Dziś ocenia, że utworzenie “Parku Wiernych Przyjaciół” to dobra decyzja: “Od 20 lat zabiegałam o miejsce, w którym można pochować zwierzęcych przyjaciół. Grzebowisko dla zwierząt jest potrzebne nie tylko ze względów sanitarnych, ale także emocjonalnych, społecznych i etycznych. Dla wielu ludzi pies, kot czy koń nie jest „rzeczą”, lecz członkiem rodziny, a śmierć zwierzęcia wywołuje prawdziwą żałobę”. 
 
Wybrane pod inwestycję miejsce jest położone z dala od zabudowy mieszkaniowej, żeby ograniczyć ewentualne uciążliwości dla otoczenia. Jak wyjaśniają pomysłodawcy, “Park Wiernych Przyjaciół” będzie przestrzenią zadumy i kontemplacji, miejscem pamięci, harmonijnie współistniejącym z naturą. Jak wyjaśniają przedstawiciele władz Krakowa, to odpowiedź na realną potrzebę mieszkańców. Dla Małgorzaty Jantos to forma uznania więzi między człowiekiem a zwierzęciem:

“Pochówek jest gestem sprzeciwu wobec całkowitej anonimowości śmierci i nawet, jeśli dotyczy psa czy kota, mówi o ludzkiej potrzebie pamięci, rytuału i godności. Już w starożytnym Egipcie psy otrzymywały imiona, a niektóre były mumifikowane. Archeolodzy odnajdują groby, w których pies został pochowany obok człowieka albo osobno, ale z troską — z obrożą, naczyniem czy ozdobą. W świecie greckim i rzymskim zdarzały się epitafia dla psów. Zachowały się napisy w rodzaju: „Byłeś wiernym przyjacielem”. To pokazuje, że więź emocjonalna nie jest wynalazkiem współczesności”.
 
Inwestycja powstanie w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Ten rok miałby zostać przeznaczony na przeprowadzenie formalności: przygotowanie koncepcji i wizualizacji, programu funkcjonalno-użytkowego, ogłoszenie przetargu na budowę i wybranie wykonawcy.