Krakowskie Pogotowie Ratunkowe dziękuje policji, która szybko znalazła i zatrzymała sprawcę uszkodzenia ambulansu.
Reklama
Do przykrego incydentu doszło w ubiegłą sobotę wieczorem, w centrum Krakowa, gdy zespół ratownictwa medycznego udzielał pomocy pacjentce w jej domu: “Przykra i zupełnie niezrozumiała sytuacja” - relacjonują przedstawiciele Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego: “Jeden z przechodniów postanowił… pochodzić po naszym ambulansie. Kiedy ratownicy medyczni wyszli na ulicę, zauważyli na ambulansie czarne ślady, które prowadziły również na dach karetki. Dzięki błyskawicznej interwencji Policji oraz szybkiemu sprawdzeniu monitoringu, sprawcę udało się ustalić zaledwie po kilku minutach. Za sprawną reakcję serdecznie dziękujemy!”
Pogotowie relacjonuje też, że karetka wymaga naprawy: “Niestety, chuligański, głupi i przede wszystkim niebezpieczny „wyczyn” spowodował uszkodzenia powierzchni lakieru oraz odblaskowych oklein ambulansu”.
Zdjęcia uszkodzonego pojazdu można zobaczyć w internecie, a komentujący wpis ratowników podkreślają, że koszty naprawy w całości powinien ponieść sprawca.














