Kładka nad Wisłą, łącząca Kazimierz z Ludwinowem, przeszła badania, które pozwalają sprawdzić jak konstrukcja reaguje na ruch.
Reklama
Próby statyczne i dynamiczne sprawdzają jak kładka będzie zachowywać się w warunkach zbliżonych do tych, z którymi będzie miała do czynienia na co dzień. Przedstawiciele Zarządu Inwestycji Miejskich wyjaśniają, że to standardowe badania, które pozwalają szczegółowo ocenić zachowanie konstrukcji przed oddaniem jej mieszkańcom i przyznają, że ewentualnym świadkom próby mogły wydawać się dość nietypowe:
“Najpierw ponad 200 zbiorników z wodą (czyli próby statyczne), teraz kilkadziesiąt osób, które chodzą, biegają a nawet synchronicznie robią przysiady. Choć może wyglądać to dość nietypowo, wszystko jest dokładnie zaplanowane, bo to kolejny ważny etap przed oddaniem kładki Kazimierz-Ludwinów do użytkowania”. Film z przebiegu prób można obejrzeć w miejskich mediach społecznościowych.
Prace przy kładce dla pieszych i rowerzystów Kazimierz – Ludwinów dobiegają końca. Konstrukcja ma blisko 130 metrów długości i prawie 14 szerokości, łączy bulwar Inflancki, pomiędzy ulicami Skawińską a Wietora po stronie Kazimierza z bulwarem Wołyńskim, w pobliżu ulicy Ludwinowskiej. Projekt kładki budził kontrowersje - musiał zostać zmodyfikowany po tym, gdy okazało się, że konstrukcja może zbyt mocno ingerować w krajobraz Krakowa, co groziło miastu skreśleniem z listy UNESCO. Koszt budowy to około 114 milionów złotych, z czego 65 pochodzi z Rządowego Funduszu Polski Ład: Programu Inwestycji Strategicznych.














