Negocjowanie cen mieszkań staje się coraz bardziej powszechne na polskim rynku nieruchomości.
Reklama
Jak wskazują Eksperci Freedom, największej sieci biur nieruchomości w Polsce, w wielu przypadkach ceny transakcyjne są dziś wyraźnie niższe od ofertowych, a rabaty przy zakupie lokali przestały być wyjątkiem, a od jakiegoś czasu są standardowym elementem procesu sprzedaży.
- Krakowski rynek wyraźnie pokazuje, że rabaty stały się standardowym elementem transakcji. Najczęściej mieszczą się w przedziale 5-10%, a w trudniejszych przypadkach sięgają kilkunastu procent. Kupujący są dziś bardziej przygotowani i niemal zawsze zakładają negocjacje, co przesuwa równowagę rynku na ich stronę. Największe możliwości obniżek pojawiają się przy mieszkaniach do remontu, z przeszacowaną ceną oraz tych w gorszej lokalizacji. Jednocześnie atrakcyjne, gotowe do zamieszkania zwłaszcza małe lokale nadal sprzedają się w Krakowie szybko i z niewielkim rabatem - podkreśla wskazuje Marcin Cholewa, Starszy Specjalista ds. Nieruchomości, Negocjator, Freedom Kraków Śródmieście.
Z obserwacji pośredników wynika, że skala negocjacji zależy od wielu czynników – m.in. lokalizacji, standardu mieszkania czy poziomu ceny wyjściowej. W przypadku ofert dobrze wycenionych rabaty są zazwyczaj symboliczne, natomiast przy lokalach z zawyżoną ceną różnice mogą być wyraźnie większe. Największe pole do negocjacji pojawia się tam, gdzie cena została ustalona zbyt optymistycznie. W takich przypadkach kupujący potrafią wynegocjować obniżki sięgające nawet kilkunastu procent. Z kolei mieszkania atrakcyjnie wycenione często sprzedają się szybciej i z niewielkim rabatem.














