Krakowski Alarm Smogowy jest zaniepokojony zapowiedzianymi przez prezydenta miasta zmianami w Strefie Czystego Transportu.
Reklama
Wczoraj prezydent Aleksander Miszalski zdymisjonował odpowiedzialnego za STC dyrektora Zarządu Transportu Publicznego, Łukasza Franka. Zapowiedział też, że obowiązujące w strefie zasady zostaną zmienione: “Po zapoznaniu się z wszystkimi głosami i zastrzeżeniami, dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do Strefy Czystego Transportu, postanowiłem przystąpić do prac nad ich korektą. Poleciłem przygotowanie w ciągu dwóch tygodni szczegółowego raportu. Zaproponuję rozwiązanie, które pozwoli dalej dbać o zdrowie mieszkańców i powietrze w Krakowie, ale także będzie wyjściem naprzeciw zgłoszonym uwagom” - napisał w swoich mediach społecznościowych.
Działacze Krakowskiego Alarmu Smogowego zauważają, że zapowiedź zmian zbiegła się z informacjami o możliwym referendum w sprawie odwołania prezydenta, choć w manifeście inicjatorów nie ma odniesień do SCT: “Zwracają oni za to uwagę na: zadłużenie miasta, styl sprawowania urzędu, brak realizacji obietnic wyborczych, politykę kadrową, metro i wiarygodność.
Sama uchwała o SCT przewiduje zresztą rozwiązania łagodne dla mieszkańców – pozwala na korzystanie z posiadanych pojazdów aż do ich wyeksploatowania. Jeśli decyzje dotyczące polityki transportowej wynikają z bieżącej presji politycznej, to jest to niepokojący sygnał dla dalszych działań na rzecz jakości powietrza w naszym mieście.
Naszym zdaniem Kraków powinien dziś przede wszystkim skupić się na informowaniu mieszkańców, w jakim celu wprowadzono SCT i jakie korzyści dla zdrowia oraz jakości życia ma szansę przynieść. To rozwiązanie oparte na aktualnej wiedzy medycznej i doświadczeniach wielu europejskich miast” - wyjaśnia KAS w internecie.
Aktywiści przypominają też, że uchwała, dotycząca SCT została w większości utrzymana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie: “Sąd zakwestionował jedynie definicję mieszkańca oraz rodzaj placówek medycznych objętych wyjątkiem. Liczymy, że zapowiadana zmiana będzie dotyczyć właśnie tych elementów. Ponadto warto rozważyć logiczną korektę dotyczącą umożliwienia dojazdu na parkingi Park and Ride. Wobec tej krótkiej listy potencjalnych zmian zapowiadana przez prezydenta “Wielka Korekta” brzmi bardzo niepokojąco. To sygnał, który wprowadza dodatkową niepewność – w momencie, gdy temat i tak budzi silne emocje. Kraków potrzebuje stabilnych i przewidywalnych zasad. Tylko takie prawo pozwala na konsekwentną poprawę jakości powietrza w mieście”.
W Krakowie trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta ze stanowiska.














