Ogród Botaniczny w Kijowie walczy o ocalenie przed mrozem cennych kolekcji roślin, a przyrodnicy z Krakowa informują o heroicznych zmaganiach i przesyłają Ukraińcom wyrazy solidarności.
Reklama
Opiekunowie roślin w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego piszą w mediach społecznościowych placówki, że w Kijowie trwa cicha walka o ocalenie kolekcji botanicznych:
“Podczas gdy oczy świata zwrócone są na front, w Kijowskim Ogrodzie Botanicznym trwa inna, dramatyczna bitwa – bitwa z mrozem. Brak prądu i regularnego ogrzewania sprawia, że unikatowe rośliny, gromadzone przez dziesięciolecia, mogą zginąć w ciągu kilku dni i nocy. Dziś, mimo ogromnych mrozów i braku ciepła w domach prywatnych, pracownicy ogrodu w Kijowie nie opuszczają swoich stanowisk. Choć prośba o ciepło dla roślin w obliczu cierpienia ludzi wydaje się trudna, nie sposób nie podziwiać determinacji tych, którzy całą dobę pilnują pieców i rąbią drewno. Robią to, bo wiedzą, że raz utraconej kolekcji roślin nie da się „odbudować” tak szybko jak budynku. To dziedzictwo przyrodnicze, które przetrwało dekady, a dziś zależy od siły rąk kilku oddanych osób. Szacunek dla wszystkich pracowników i wolontariuszy, którzy w tych ekstremalnych warunkach dbają o to, by ukraińska przyroda przetrwała tę zimę”.
Na internetowych profilach krakowskiego Ogrodu Botanicznego można zobaczyć też zdjęcia z Kijowa, a na nich - pracowników, rąbiących drewno, pielęgnujących i prezentujących rośliny, które są w kijowskiej kolekcji od kilkudziesięciu lat:
“Serdeczne podziękowania dla Wolontariuszy i Kolegów z innych oddziałów naszej placówki, którzy na co dzień udzielają pomocy, przenosząc pocięte drewno opałowe do pieców. Dzięki dzielnym Siłom Zbrojnym Ukrainy!”.














