Ponad 100 tysięcy Krakowian leczyło się w 2025 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie – wynika z danych o liczbie unikalnych pacjentów. W porównaniu z 2024 rokiem większość miejskich i specjalistycznych placówek zanotowała wzrost, a coraz większą rolę w systemie ochrony zdrowia odgrywają również podmioty prywatne.
Reklama
Dane za lata 2024–2025 pokazują wyraźnie, że krakowski system ochrony zdrowia koncentruje się wokół kilku największych placówek. Absolutnym liderem pozostaje Szpital Uniwersytecki w Krakowie, który obsłużył 100 413 mieszkańców miasta w 2025 roku, wobec 97 019 rok wcześniej. To nie tylko najwyższy wynik w zestawieniu, ale też wyraźny sygnał rosnącej roli placówek klinicznych i wysokospecjalistycznych.
Drugą pozycję zajmuje Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera, który w 2025 roku leczył 70 686 Krakowian, a trzecią Scanmed SA – największy podmiot prywatny w zestawieniu – z wynikiem 63 550 pacjentów. To pokazuje, że sektor prywatny staje się realnym filarem opieki zdrowotnej w mieście, nie tylko uzupełnieniem systemu publicznego.
Znaczące wzrosty zanotowały również inne placówki, kolejno:
5 Wojskowy Szpital Kliniczny: z 51 832 do 58 797 pacjentów
Szpital im. Stefana Żeromskiego: z 45 346 do 46 923
Szpital im. św. Jana Pawła II: z 37 261 do 39 029
Szpital Narutowicza: z 29 664 do 30 192.
Stabilnie utrzymują się także wyspecjalizowane ośrodki, takie jak Małopolski Szpital Ortopedyczno-Rehabilitacyjny czy Wojewódzki Szpital Okulistyczny, które pełnią kluczową rolę w leczeniu konkretnych schorzeń, choć nie obsługują tak dużej liczby pacjentów jak największe szpitale wieloprofilowe.
Jedyną jednostką ze spadkiem w zestawieniu jest szpital MSWiA, gdzie liczba pacjentów zmniejszyła się z 18 568 do 18 103.
Eksperci zwracają uwagę, że rosnąca liczba pacjentów w większości placówek to efekt zarówno starzenia się społeczeństwa, jak i lepszej dostępności diagnostyki oraz centralizacji usług medycznych. Krakowianie coraz częściej trafiają do dużych, kompleksowych ośrodków, które oferują pełną diagnostykę i leczenie w jednym miejscu.
Eksperci podkreślają, że w kolejnych latach kluczowe będzie zwiększenie dostępności kadr medycznych oraz rozwój infrastruktury, aby sprostać potrzebom dynamicznie rosnącej liczbie pacjentów.














