Wyspiański nie konstruował maszyn latających, ale zapierające dech w piersiach projekty architektoniczne – i owszem, nie studiował anatomii ludzkiego ciała, ale w dziesiątkach portretów pokazywał ludzką duszę, nie odkrywał matematycznych praw, ale za to był genialnym poetą i dramatopisarzem. Trudno o bardziej płodnego i wszechstronnego artystę w polskiej historii.
W niepołomickiej Galerii Świetlik zrobiło się jasno i to dosłownie. Przez najbliższy miesiąc można tam oglądać wystawę duetu, który konsekwentnie buduje własny, rozpoznawalny język wizualny. Pankiewicz


